Liroy z żoną i piątym dzieckiem w "DDTVN". Opowiedział o ojcostwie
Piotr Liroy Marzec razem z żoną Dorotą odwiedził studio "Dzień Dobry TVN". Zabrali ze sobą synka Ignasia, ich pierwsze wspólne dziecko. Raper z dumą mówił o roli ojca. - Mam jakiś zastrzyk adrenaliny, jakbym przeżywał drugą młodość - ocenił.
Piotr Liroy Marzec ma trójkę dzieci z byłą żoną oraz adoptowanego syna, który jest zaledwie 12 lat młodszy od rapera. Niedawno Liroy po raz piąty został ojcem, to pierwsza wspólna pociecha jego i jego obecnej małżonki. Wspólnie z ukochaną Dorotą pojawili się w "Dzień Dobry TVN", aby opowiedzieć o opiece nad maluchem i łączeniu pracy z życiem osobistym.
Leszek Miller o Monice i tym, że miał wizję, że jego wnuczka będzie mieć ślub i dziecko i czy zaczął lubić ukochanego Moniki
Liroy pojawił się z żoną i synkiem w "DDTVN". Opowiedział o ojcostwie
Mały Ignaś przyszedł na świat pięć miesięcy temu. Małe dziecko to dużo pracy i nowe obowiązki, ale okazuje się, że malec jest bardzo grzeczny i nie sprawia problemów nawet nocami.
Mamy przespaną każdą noc, bo on nie daje nam się we znaki. On potrafi spać do godziny dziewiątej - poinformowała Dorota.
Żona Liroya podkreśliła także jego zaangażowanie w życiu dzieci, które czasem wręcz mu zazdrości.
On bardzo mocno się angażuje w życie dzieci. Chce być na każdym etapie. Najdrobniejsze przygody przeżywa razem z nimi i one są zapatrzone w ojca. Ja jestem nawet trochę zazdrosna, nie ukrywam - mówiła.
ZOBACZ TAKŻE: Wojewódzki bez skrupułów żartuje z Liroya, jego syna i filmu. Oberwało się też Polsatowi
Liroy łączy rolę ojca z karierą rapera
Piotr Liroy Marzec przyznaje, że ojcostwo daje mu nową energię do działania.
Mam jakiś zastrzyk adrenaliny, jakbym przeżywał drugą młodość. Przez to chyba też ta trasa, ta płyta. Dzieciak strasznie motywuje i pobudza pokłady energii ogromne – mówi artysta.
Narodziny syna zbiegły się z przygotowaniami do nowej trasy koncertowej, co nieco różni się od jego doświadczeń sprzed lat. W przeszłości, kiedy rodziły się jego starsze dzieci, Liroy spędzał więcej czasu w domu. Dziś zauważa, że da się pogodzić trasę koncertową z byciem obecnym ojcem.
Różnica jest jedna, że wtedy, kiedy rodziły się moje dzieciaki, nie byłem w trasie, byłem głównie w domu. I wydawało mi się, że nie można połączyć tych dwóch rzeczy. Byłem wręcz przekonany, że muszę się skupiać na dzieciach. A w tej chwili mam zupełnie inaczej – opowiada raper.