Sylwester Marzeń przez lata był sztandarową imprezą Telewizji Polskiej. Fani witania nowego roku przy muzyce na żywo przyzwyczaili się do lokalizacji wydarzenia. Nowy burmistrz Zakopanego podjął jednak odważną decyzję i powiedział "nie" sylwestrowej imprezie TVP. Jak ocenił to Łukasz Golec, który występował w Zakopanem w zeszłym roku?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Rafał Maserak i Iwona Pavlović o odpadnięciu Krzysztofa Szczepaniaka.
Łukasz Golec o usunięciu Sylwestra Marzeń z Zakopanego
Golec uOrkiestra to jedna z najpopularniejszych grup muzycznych w Polsce. Nic zatem dziwnego, że pojawiała się także podczas Sylwestra w Zakopanem. W rozmowie z Plejadą Łukasz Golec przyznał, że nie jest zbyt sentymentalny i nie poruszył go fakt, że sylwestrowa impreza TVP będzie musiała odbywać się gdzie indziej.
Gdziekolwiek by się nie odbywał, rzesze ludzi nie mają pomysłu na sylwestra, chcą się zabawić i jadą tam, gdzie się coś dzieje. Ludzie przyjeżdżają za swoimi ulubionymi zespołami z drugiego końca Polski, nawet z zagranicy. Przyjeżdżają, bo w tym wyjątkowym dniu chcą bawić się ze swoimi ulubionymi artystami i chyba to jest najważniejsze - ocenił.
Golec ma jednak świadomość, że zniknięcie tak dużej imprezy może mieć wpływ na turystyczną wartość Zakopanego.
Łukasz Golec ocenił rezygnację Zakopanego z Sylwestra Marzeń TVP
Łukasz Golec nie uważa, że zniknięcie Sylwestra Marzeń z Zakopanego będzie dla miasta tragedią. Choć zauważa wady, zasugerował, że turystyczna stolica polskich gór z pewnością sobie poradzi.
Zawsze jest problem z hotelami, a ludzie masowo zjeżdżają do Zakopanego. Trzeba spojrzeć na to, jak na biznes. Coś się traci, coś się zyskuje. Jeśli ktoś chce spokoju, może przyjechać do Szklarskiej Poręby - podsumował.