Oto, co produkcja "Rancza" zrobi z Kusym. Jest wiadomość zza kulis
Fani "Rancza" doczekali się reaktywacji i tym samym już niebawem czekają na nich nowe odcinki. Pojawiło się jednak wiele pytań dotyczących zmarłych w ostatnich latach aktorów, którzy grali główne role. Głównie chodzi o Pawła Królikowskiego. Wiadomo, jakie są plany produkcji.
Po latach spekulacji i oczekiwań, reaktywacja kultowego polskiego serialu "Ranczo" wreszcie stała się faktem. W grudniu 2025 r. Telewizja Polska oficjalnie ogłosiła powstanie 11. sezonu, który przyjmuje formę sześcioodcinkowego spin-offu. Zdjęcia do nowej odsłony ruszyły w czerwcu na znajomych plenerach na Mazowszu. Przed kamerę powróciła uwielbiana przez widzów obsada, w tym m.in. Cezary Żak, Artur Barciś, Ilona Ostrowska i wielu innych stałych bywalców Wilkowyj. Scenariusz opiera się na tekstach napisanych jeszcze przez zmarłego w 2018 r. Andrzeja Grembowicza, które do współczesnych realiów zaadaptował jego syn, Marcin Grembowicz. Wiadomo również, co z rolami aktorów, którzy odeszli w ostatnich latach.
Artur Barciś o powrocie "Rancza". Co i kogo zobaczymy w kontynuacji?
Reżyser "Rancza" o zmarłych aktorach serialu
Reżyser zapowiedział, że produkcja z wielkim szacunkiem podejdzie do postaci granych przez nieżyjących już aktorów – Pawła Królikowskiego (Kusy) i Franciszka Pieczkę (Japycz). Nie zostaną oni zastąpieni przez nowych aktorów, a ich wątki fabularne zostaną rozwiązane w delikatny sposób. O wszystkim Wojciech Adamczyk poinformował w swoich mediach społecznościowych:
Drodzy Ranczersi! Obiecałem kiedyś, że w nowym "Ranczu" nie będziemy zastępować Wspaniałych Kolegów Aktorów, którzy zakończyli swoją ziemską wędrówkę. I słowa danego dotrzymuję, możecie mi wierzyć! Z ranczerskim pozdrowieniem - napisał na Facebooku.
Zobacz też: Daniel Olbrychski dobitnie reaguje na hejt wokół "Rancza". "Polska jest podzielona POLITYCZNIE"
Wątek Pawła Królikowskiego w "Ranczu" zostanie wyciszony
Po zapewnieniach reżysera "Rancza" można być więc pewnym, że w najnowszym sezonie pojawi się wątek Kusego. Ten będzie jednak potraktowany zdawkowo i bardzo możliwe, że postać grana przez Pawła Królikowskiego wyjedzie za granicę i będzie jedynie wspominana przez mieszkańców Wilkowyj. Jak udało się ustalić redakcji "Super Expressu", nie ma planów na wykorzystanie AI i odtworzenie chociażby głosu artysty.
Na planie jasno było powiedziane, że nikt i nic nie zastąpi Pawła Królikowskiego - zdradziła osoba z produkcji.