Jean Reno wsławił się rolami w kultowych filmach: "Leon zawodowiec" (1994) i "Mission: Impossible" (1996). Cztery lata po premierze drugiego z klasyków kina pojawił się w thrillerze kryminalnym "Purpurowe rzeki", w którym zagrał z Vincentem Casselem. Produkcja zyskała uwagę międzynarodowej branży, choć dziś wydaje się nieco zapomniana przez widzów.
WIDEOAnna Wendzikowska o francuskich aktorach, którzy osiągnęli sukces w Hollywood
O czym opowiada film "Purpurowe rzeki"?
"Dwóch obcych sobie policjantów z dwóch odległych miast prowadzi śledztwo w dwóch niezwykłych sprawach. Pierre Niemans (Jean Reno) – doświadczony detektyw, który słynie z niezwykłego instynktu – wyjeżdża do uniwersyteckiego miasta w Alpach, gdzie popełniono brutalne morderstwo. Młody i porywczy Max Kerkerian (Vincent Cassel) – były złodziej samochodów, który wybrał pracę w policji, by poznać smak ryzyka – prowadzi dochodzenie w sprawie zbezczeszczenia cmentarza w małym, prowincjonalnym miasteczku. Pierre i Max wkrótce odkrywają, że sprawy, nad którymi pracują, są ze sobą powiązane. Postanawiają poznać prawdę, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa, na jakie się narażają" – zapowiada dystrybutor filmu.
Twórcy "Purpurowych rzek" byli nominowani łącznie do Cezarów, czyli francuskich nagród filmowych, w pięciu kategoriach: najlepsza reżyseria (Mathieu Kassovitz), najlepsze zdjęcia (Thierry Arbogast), najlepsza muzyka (Bruno Coulais), najlepszy dźwięk (Vincent Tulli i Cyril Holtz) i najlepszy montaż (Maryline Monthieux). Część nagród sprzątnęli im sprzed nosa realizatorzy filmu "Harry, twój prawdziwy przyjaciel".