Kilka dni temu głośnym echem odbiła się wymiana zdań między Miłoszem Kłeczkiem a posłem Kamilem Wnukiem na antenie Telewizji Republika. Dyskusja dotycząca m.in. reakcji władz na incydent z rosyjskim pociskiem na Lubelszczyźnie szybko przerodziła się w ostrą kłótnię. Rozmówcy wzajemnie przerywali sobie wypowiedzi, a finałem programu było polecenie opuszczenia studia przez parlamentarzystę.
Teraz sprawa doczekała się dalszego ciągu. Zarząd Polski 2050 wydał oficjalne oświadczenie, w którym poinformował o zawieszeniu udziału swoich przedstawicieli we wszystkich programach prowadzonych przez Miłosza Kłeczka. Decyzja ma związek nie tylko z sytuacją z udziałem Kamila Wnuka, ale również wcześniejszym programem, w którym gościł poseł Łukasz Osmalak.
Agustin Egurrola nie ukrywa, co myśli o odejściu Julii Wieniawy
Polska 2050 nie będzie przyjmować zaproszeń od Miłosza Kłeczka
W komunikacie partia oceniła, że zachowanie prowadzącego przekroczyło granice dopuszczalnej debaty publicznej. Jak podkreślono, decyzję podjęto "w związku ze skandalicznym zachowaniem prowadzącego Miłosza Kłeczka wobec posła Kamila Wnuka (...) oraz posła Łukasza Osmalaka". W dalszej części oświadczenia zarzucono dziennikarzowi naruszanie standardów pracy mediów.
Postawa Miłosza Kłeczka rażąco narusza nie tylko elementarne standardy dziennikarskie, ale również podstawowe zasady kultury osobistej. Nie ma naszej zgody na obrażanie zaproszonych gości, uprawianie agresywnej propagandy, stosowanie mowy nienawiści, celowe prowokacje i podsycanie konfliktów – przekazały władze ugrupowania.
Jednocześnie zaznaczono, że choć partia opowiada się za dialogiem z osobami o różnych poglądach, istnieją granice, których nie należy przekraczać. "Nie będziemy legitymizować zachowań, które niszczą debatę publiczną w Polsce" – napisano.
Skarga do KRRiT od Polski 2050
Na tym jednak działania Polski 2050 się nie kończą. Ugrupowanie poinformowało o skierowaniu skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, wskazując m.in. na zarzuty dotyczące szerzenia nienawiści, rozpowszechniania nieprawdziwych informacji oraz naruszania zasad obiektywizmu. Głos zabrał również szef biura prasowego partii Bartosz Ślusarczyk.
Złożyliśmy właśnie skargę do KRRiT na Miłosza Kłeczka, który ordynarnie obrażał posłów Polski 2050. Oby poniósł zasłużone konsekwencje – napisał w mediach społecznościowych.
Dodał także krótkie, ale stanowcze podsumowanie: "Nie ma naszej zgody na patostreaming w telewizji". Z kolei poseł Kamil Wnuk opublikował własny komentarz, w którym stwierdził: "Nie zgadzamy się z przemysłem pogardy i propagandy".