"M jak miłość", odc. 1921. Franek kontra ojczym. Oto, czego zażąda mężczyzna
W "M jak miłość" nadchodzą trudne rozmowy i wybory. Rogowski (Robert Moskwa) zbliża się do Dobrzańskiej (Dominika Sakowicz), co wyczuwa Agnes (Amanda Mincewicz). Maria (Małgorzata Pieńkowska) w natłoku obowiązków zapomina o urodzinach męża. W Lipnicy Franek (Jarosław Śmigielski) trafia do nowej szkoły, a potem musi stawić czoła ojczymowi.
W nowym odcinku "M jak miłość" widzowie zobaczą zderzenie obowiązków, uczuć i lojalności – w domu Rogowskich oraz w Lipnicy.
Piotr Kędzierski szczerze o tańcu i o związku z Agatą Biernat. Jak się poznali i dlaczego Agata nie odwiedza go na widowni?
"M jak miłość" odc. 1921: emocje w domu Rogowskich
Artur Rogowski (Robert Moskwa) coraz wyraźniej zbliża się do Joanny Dobrzańskiej (Dominika Sakowicz). Nocne sny o koleżance z pracy tylko wzmagają jego rozdarcie. Agnes Rotke (Amanda Mincewicz) decyduje się na interwencję i prosi Dobrzańską, by zostawiła jej ojca w spokoju. To ruch odważny i bardzo osobisty.
Maria Rogowska (Małgorzata Pieńkowska) jest wyczerpana opieką nad wnukiem. W tym natłoku zapomina o urodzinach męża, co wyraźnie rani Artura. Widzowie zobaczą, jak niepozorne zaniedbania potrafią zaboleć mocniej niż otwarte kłótnie.
"M jak miłość" odc. 1921: nowa szkoła, stary strach
Franek (Jarosław Śmigielski) po raz pierwszy idzie do szkoły w Lipnicy. Na starcie pomaga Hani (Wiktoria Basik), pokazując, że umie stanąć po stronie słabszych. Po lekcjach czeka go jednak prawdziwy dramat: nieoczekiwanie zaczepia go ojczym i żąda, by chłopiec okradł Dorotę Lisiecką (Iwona Rejzner).
W tym odcinku kluczowe będą relacje: córka kontra kobieta, która budzi fascynację ojca; małżonkowie próbujący znaleźć równowagę między obowiązkami a bliskością; nastolatek zmuszany do czynu, który przekracza jego granice. Czy prośba Agnes ostudzi emocje? I czy Franek znajdzie wsparcie, zanim strach przerodzi się w błąd?
Zobaczymy, co się wydarzy w serialu już w poniedziałek 30 marca 2026 r. o godz. 20:55 w TVP2. Odcinek potrwa ok. 45 min – warto być przed ekranem od pierwszej sceny.