Michał Szpak WYSTROIŁ SIĘ na finał "The Voice of Poland". Wyszedł w długim trenie
Michał Szpak nie patyczkował się i w finale "The Voice of Poland" poszedł na całość. Jego dramatyczna, biała kreacja, którą mogliśmy podziwiać podczas występu z Hanną Kuzimowicz, skradła najpewniej wszystkie spojrzenia widzów. Dobrze wyglądał?
Michał Szpak w "The Voice of Poland" uchodzi za jednego z najbardziej emocjonalnych i zaangażowanych trenerów. W ostatniej, 16. edycji prowadził Hanię Kuzimowicz, z którą w finale zaśpiewał "E Più Ti Penso" – emocjonalną balladę znaną z wykonania Andrei Bocellego i Ariany Grande.
Andrzej Piaseczny o "The Voice" i Kubie Badachu:
Michał Szpak w białym komplecie w finale "The Voice of Poland"
Michał Szpak pojawił się na scenie w stylizacji, która była czymś więcej niż modą – to był manifest artystyczny. Biały komplet z długim, rozłożystym trenem oraz geometrycznymi cięciami sprawił, że wyglądał jak operowy archanioł, wizjoner sceny, który nie tylko śpiewa, ale opowiada historię każdym ruchem. Artysta od lat słynie z odważnych stylizacji, więc dobór tak dramatycznego zestawu nie dziwi.
CZYTAJ TAKŻE: Michał Szpak o wierze. Oto, co sądzi o Kościele
Michał Szpak w "The Voice of Poland" czuwał nad Hanną Kuzimowicz
Finalistka z drużyny Michała Szpaka, Hania, już podczas przesłuchań w ciemno pokazała, że nie jest kolejną wokalistką z wyuczonym vibrato – jej wykonanie utworu "Clown" poruszyło wszystkich trenerów, a jej przyszły mentor od razu dostrzegł w niej "wojowniczą duszę z romantycznym pazurem".
Hania jest dla mnie niezwykłą miksturą ogromnej wrażliwości i waleczności. Ma duszę wojowniczki, która nigdy się nie poddaje – kocha wyzwania, nie boi się ich, a traktuje jak przygodę. Jest dla mnie jak współczesna Joanna d’Arc: odważna, ale jednocześnie obdarzona niesamowitą dojrzałością emocjonalną, szczególnie w tak młodym wieku. Z wielkim podziwem obserwuję, jak rozwija się w tym programie. Ma osobowość, która sprawia, że chcesz ją poznawać bardziej, a swoją wrażliwością przewyższa wiele "dusz" stąpających po naszej planecie – opowiadał tuż przed finałem.
Hania ma 20 lat i pochodzi ze Wschowy. Śpiewa od piątego roku życia, gra na gitarze i fortepianie oraz tańczy hip-hop, a na co dzień studiuje filologię włoską na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jej muzyczna droga nie była łatwa – po krytycznej opinii zrezygnowała ze śpiewania na dwa lata, ale powrót na scenę okazał się triumfalny. Występowała m.in. w Filharmonii Gorzowskiej, Teatrze w Zielonej Górze oraz Heimathafen Neukölln w Berlinie.