Ostra KŁÓTNIA Ewy Kasprzyk i Iwony Pavlović w "Tańcu z gwiazdami". W ruch poszły ręce
W "Tańcu z gwiazdami" zrobiło się naprawdę gorąco, gdy Iwona Pavlović i Ewa Kasprzyk zaczęły wchodzić sobie w słowo podczas oceny rumby Jaspera. Atmosfera tak się zagęściła, że poszły nawet ręce w ruch. Tomasz Wygoda i Krzysztof Ibisz próbowali uspokoić sytuację.
Jasper i Daria Syta zatańczyli w "Tańcu z gwiazdami" rumbę, a ich występ wywołał żywe reakcje nie tylko wśród jurorów, lecz także na widowni. Gdy przyszło do ocen, zrobiło się naprawdę gorąco — jurorzy zaczęli się spierać, a Ewa Kasprzyk i Iwona Pavlović starły się na oczach widzów.
ZOBACZ TAKŻE: Wyniki DOGRYWKI "Tańca z gwiazdami". To ONI odpadli
Wyjątkowa decyzja Jaspera. Na co chce przeznaczyć wygraną w Tzg?
Ewa Kasprzyk ściera się z Iwoną Pavlović
Rafał Maserak jako pierwszy oceniał rumbę i podkreślał progres oraz rozwój Jaspera, ale jego słowa szybko przerwała Iwona Pavlović, która otwarcie stwierdziła, że się z nim nie zgadza. To nie spodobało się Ewie Kasprzyk, która natychmiast zareagowała.
Ale teraz ja mówię, Iwono. Przepraszam cię bardzo, teraz ja mam głos – ucięła ostro.
Iwona próbowała kontynuować.
Ale momencik, tylko jeżeli mogę… ale chcę tylko w jego zdanie wejść – tłumaczyła.
Kasprzyk nie zamierzała jednak odpuścić.
A to później może powiesz (…) no i taka to jest Iwona. Bo ja zapomnę, co chciałam powiedzieć – rzuciła, wywołując konsternację przy stole.
Sytuację chciał załagodzić Tomasz Wygoda, który siedział między nimi i dosłownie musiał rozdzielać panie. Ostatecznie interweniował Krzysztof Ibisz, który przywrócił porządek i oddał głos Ewie Kasprzyk, by mogła dokończyć swoją ocenę.
Jurorzy nie mogą się dogadać w sprawie oceny Jaspera w "TzG"
Kiedy emocje po pierwszej scysji jeszcze nie opadły, przy stole jurorskim wybuchła kolejna dyskusja — tym razem o samą ocenę rumby Jaspera. Jurorzy mieli zupełnie inne kryteria i otwarcie się z tym nie kryli. Rafał Maserak podkreślał rozwój uczestnika, ale Iwona Pavlović natychmiast zaznaczyła, że patrzy na taniec zupełnie inaczej.
Rafał mówi, że ocenia postęp. A ja powiem ci szczerze, że doceniam prywatnie twój postęp, ale on mnie w ogóle nie interesuje przy ocenie. Przy ocenie interesuje mnie efekt – stwierdziła ostro.
Z tym podejściem nie zgodził się Tomasz Wygoda, który próbował pogodzić dwa światy.
Do pewnego momentu można uwzględnić to, z jakiego poziomu ktoś startuje. Na pewno przy tym najwyższym poziomie będzie się liczył efekt docelowy, więc wtedy wracamy do Iwony – tłumaczył, starając się pogodzić oba spojrzenia.
ZOBACZ TAKŻE: Jasper opowiedział w "TzG" o rozstaniu z chłopakiem