Poruszające wyznanie Anny Lewandowskiej o chorym synku. "Wycięte niemal całe jelito"
Anna Lewandowska w poruszających słowach opisała życie ze swoim niepełnosprawnym synem, Leonem. Prezenterka "Pytania na śniadanie" w TVP ujawniła, z jakimi wyzwaniami mierzy się od narodzin chłopca i jak wygląda ich życie codzienne. Przypomniała także o swojej akcji dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Anna Lewandowska — prezenterka telewizyjna od lat związana z Telewizją Polską, gdzie przygotowywała materiały show‑biznesowe w segmencie "Czerwony dywan", a od niedawna prowadzi także główne pasmo programu "Pytanie na śniadanie" — jest mamą kilkunastoletniego Leona. Chłopiec przyszedł na świat z poważnymi, wrodzonymi schorzeniami — dziecięcym porażeniem mózgowym, zespołem krótkiego jelita oraz wadami serca i mózgu. Wymaga całodobowej opieki i intensywnej rehabilitacji. W najnowszym wpisie Lewandowska wróciła do początków jego życia.
Tomasz Karolak o relacjach z córką i z synem. "Im się to na pewno jeszcze zmieni"
Anna Lewandowska o trudach macierzyństwa
Anna Lewandowska na Instagramie zdecydowała się wrócić do najbardziej dramatycznych chwil związanych z narodzinami swojego syna.
Leon miał miesiąc, gdy pierwszy raz wzięłam go na ręce. Poczułam bicie jego serca, zapach, głos. Czemu tak późno? Bo urodził się z tykającą w brzuchu bombą. Miał operację ratującą życie, potem kolejne. Miesiąc był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej — zaczęła.
W dalszej części wpisu nawiązała do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podkreślając, jak bliski jest jej ten temat. Opisała także niezwykle wymagającą codzienność, z jaką zarówno ona, jak i Leoś, muszą się mierzyć.
Leoś miał wycięte niemal całe jelito cienkie, nic nie je doustnie. Ma alternatywne metody żywienia, a ja codziennie zakładam sterylne rękawiczki, biorę igły i strzykawki i zapewniam mu dostęp do żywności — dodała.
ZOBACZ TAKŻE: Colin Farrell ma syna z Alicją Bachledą-Curuś. Starszy brat Henry'ego jest nieuleczalnie chory
Aukcja Anny Lewandowskiej na rzecz WOŚP
Prezenterka TVP przypomniała również o swojej licytacji dla WOŚP, zachęcając obserwatorów do wsparcia tegorocznego finału, który odbędzie się 26 stycznia. W założonej przez nią aukcji można wywalczyć wyjątkowe spotkanie — rejs motorówką po augustowskich jeziorach w jej towarzystwie.
Dobra przygoda, mnóstwo telewizyjnych anegdot i wakacyjna atmosfera! Bo pomaganie ma sens, a kiedy łączy ludzi, nabiera jeszcze większej mocy — czytamy w opisie.
Na moment pisania tekstu licytacja osiągnęła już 2550 zł.
ZOBACZ TAKŻE: Robert Makłowicz oferuje SIEBIE na aukcji WOŚP