W niedzielnym odcinku rolnicy i rolniczka musieli podjąć pierwsze poważne decyzje. Część kandydatów pożegnała się z programem, a pozostali otrzymali szansę na dalsze poznawanie uczestników. Nie zabrakło rozmów, wspólnych aktywności i emocji związanych z wyborem osób, które pojadą na gospodarstwa. Widzowie szczególnie żywo komentowali jednak poziom emocji w programie, a także samych bohaterów. Nie wszystkim podobało się to, co widzą.
WIDEORafał i Dominika z programu "Rolnik szuka żony" o swojej przyszłości. "Wybrałem spokój"
Widzowie oceniają nowy odcinek programu "Rolnik szuka żony"
W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. Część internautów nie ukrywała rozczarowania tegoroczną edycją.
"Czuję że cofam się w rozwoju oglądając niektóre pary", "Kiepśniutka ta edycja, nie ma fajnych rolników, a kandydaci też pozostawiają dużo do życzenia. Jedynie pan w czapce w miarę ogarnięty, pan z Małopolski także fajny i komendant OSP, bardzo nieśmiały do kobiet", "Człowiek nie wie czy się śmiać czy płakać", "Trzeci odcinek i nuuuda... Zastanawiam się czy jest sens to dalej oglądać. Zasypiam oglądając, więcej emocji jest tu w sekcji komentarzy niż w programie", "Ciekawe gdzie będą pierwsze dramy", "Czy tylko ja oglądając tę serię mam ciary żenady?" – pisali krytycznie nastawieni widzowie.
Nie brakowało jednak także pozytywnych opinii. "A według mnie wszyscy dobrze wybrali, życzę powodzenia w następnym etapie", "Dobre wybory", "Fajne wybory, program zaczyna nabierać tempa. Czekamy na następną niedzielę" – można przeczytać pod oficjalnymi materiałami programu.
ZOBACZ TAKŻE: "Nasz nowy dom". Wstrząsająca historia uczestniczki. "Byłam bita. Alkohol zabrał mi całe dzieciństwo"
Co działo się w nowym odcinku programu "Rolnik szuka żony"?
Łukasz po wspólnej zabawie i rozmowach podjął decyzję, że na jego gospodarstwo pojadą Ania, Natalia oraz Agnieszka. Niezwykłym zwrotem akcji zaskoczył z kolei Wiktor. Pojawił się z trzema słonecznikami, które zazwyczaj oznaczają pożegnanie, lecz ostatecznie wręczył je wszystkim trzem kandydatkom, dając im jeszcze jedną szansę. Ostatecznie odprawił Gabrielę, co wywołało u niej ogromne emocje i łzy.
Nietypowym testem dla kandydatów wykazała się jedyna w tym sezonie rolniczka, Justyna. Zamiast klasycznej randki postawiła na wyzwanie praktyczne i zleciła panom składanie szafki, by sprawdzić ich pomysłowość, zaradność oraz umiejętność współpracy pod presją. W tym samym czasie Karol stawiał na relacje oparte na kreatywności – był pokaz gry na trąbce oraz wspólne aktywności, podczas których rolnik bacznie obserwował zachowanie kandydatek przed podjęciem ostatecznego wyboru.
Jednym z najbardziej przejmujących i szeroko komentowanych momentów całego odcinka okazało się jednak szczere wyznanie Mariusza z Małopolski. Rolnik otworzył się przed swoimi wybrankami, wyznając, że ma za sobą już trzy poważne relacje i zaręczyny, a także, że ma tendencję do zbyt szybkiego obdarzania ludzi zaufaniem, co w przeszłości mocno go raniło.