Tak Anita i Adrian ze "ŚOPW" świętują Wielkanoc. Wstawili przeurocze zdjęcia
Wielkanoc to święto rodzinne — i dokładnie tak wygląda to u Anity Szydłowskiej i Adriana Szymaniaka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Mimo trudnych miesięcy i walki Adriana z chorobą w ich domu wciąż słychać śmiech, a przygotowania do świąt pełne są ciepła i kolorów. Tylko popatrzcie, jakie urocze kadry z wielkanocnych przygotowań opublikowała Anita!
Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak poznali się w 3. edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", emitowanego w TVN. Eksperyment okazał się jednym z największych sukcesów w historii formatu — para nie tylko została razem po programie, ale też doczekała się dwójki dzieci: Jerzyka i Bianki. Niestety, od kilkunastu miesięcy Adrian zmaga się z glejakiem, jednym z najgroźniejszych nowotworów mózgu. Oboje zdecydowali się opowiadać o walce z chorobą w social mediach, pokazując nie tylko trudne momenty, ale też te ciepłe, rodzinne chwile.
Beata Olga Kowalska o swojej chorobie. "Choruję od 6 lat. Wciąż nie wiadomo, co mi jest"
Rodzina Anity Szydłowskiej świętuje Wielkanoc
Na Instagramie Anita opublikowała zdjęcia, na których widać, jak cała czwórka przygotowuje się do świąt Wielkanocnych. W domu trwało malowanie pisanek, a dzieci z zapałem dekorowały jajka, trzymając w dłoniach pędzelki i kolorowe farby. Na ich twarzach widać było szerokie uśmiechy i charakterystyczną dla najmłodszych przedświąteczną ekscytację.
Później cała rodzina wybrała się z koszyczkami, by poświęcić pokarmy. Mimo trudnych miesięcy związanych z leczeniem Adriana, Anita i Adrian celebrują każdą wspólną chwilę. "Wszystkiego najlepszego" — składała obserwatorom życzenia Anita.
Adrian Szymaniak przechodzi leczenie glejaka
Diagnozę, która wywróciła życie całej rodziny do góry nogami, Adrian i Anita usłyszeli latem 2025 roku. Glejak IV stopnia to jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu, wymagający natychmiastowego leczenia i stałej kontroli. Adrian przeszedł operacje, chemioterapię i korzysta z terapii TTFields, która ma spowalniać rozwój choroby.
Mimo trudnych miesięcy Anita i Adrian nie stracili wiary w siebie i w swoją relację. W grudniu 2025 roku zdecydowali się na drugi ślub — kościelny. Jak mówili, choroba uświadomiła im, że nie ma sensu odkładać ważnych momentów "na później".
Jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek, bardziej prawdziwi niż kiedykolwiek. Mamy marzenia. (...) Każdy nasz dzień to walka, ale wierzę, że plany na przyszłość pozwalają nam oderwać się od tego, co przeżywamy. Wiem, że nie jesteśmy sami - mówiła Anita w "Dzień Dobry TVN".