W środę, 15 lipca, w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie odbyło się kluczowe posiedzenie władz partii. Prezydium Komitetu Politycznego ugrupowania podjęło stanowczą decyzję dotyczącą wewnętrznej struktury formacji. Ustalenia te mają dalekosiężne skutki dla czołowych polityków partii, którzy w ostatnim czasie powołali do życia własne organizacje, próbując budować swoje polityczne zaplecze. Po spotkaniu rzecznik PiS, Rafał Bochenek przekazał ustalenia do mediów. Oczywiście pokazała je TV Republika, jednak uwagę zwrócił brak reportera na miejscu wydarzenia.
Jan Lubomirski‑Lanckoroński o weselach arystokratów. "Nie można mówić, że my się zawsze żenimy między sobą, ale..."
TV Republika korzystała ze streamingu Prawa i Sprawiedliwości
Telewizja Republika relacjonowała na żywo ustalenia kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Uwagę internautów przykuł jednak nie tylko sam przekaz polityczny, ale forma, w jakiej stacja transmitowała to wydarzenie sprzed siedziby ugrupowania przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Sprawę nagłośnił jeden z popularnych profili w mediach społecznościowych, wytykając telewizji informacyjnej warsztatowe i organizacyjne braki.
Zrzut ekranu z anteny udostępnił na platformie X satyryczny i komentujący bieżące wydarzenia medialne profil "Ogladam >>Wiadomości<<, bo nie stać mnie na dopalacze2". Na kadrze widać przemawiającego rzecznika PiS Rafała Bochenka oraz wyraźne oznaczenie, że... stacja opiera się jedynie na udostępnionym streamingu wideo. Pasek informacyjny telewizji głosił doniesienia o likwidacji stowarzyszeń wewnątrz partii, jednak na miejscu zabrakło własnego, fizycznie obecnego tam wysłannika stacji z mikrofonem.
Kochani, no nie wygląda to dobrze, gdy Telewizja Partii nie jest w stanie wysłać bieda-korespondenta/reportera do siedziby Partii, ale nadaje za pomocą streamingu. No żenada troszkę - czytamy w opisie.