Krzysztof Ziemiec, niegdyś filar i jedna z najbardziej kontrowersyjnych twarzy TVP Kurskiego, po latach firmowania zmian w mediach publicznych ostatecznie pożegnał się ze stacją w grudniu 2023 roku, zamykając najtrudniejszy etap w swoim zawodowym życiu. W nowym wywiadzie dla Wirtualnych Mediów prawicowy dziennikarz wyjawił, dlaczego nie ogląda nowego wydania publicznej stacji.
Tak mieszkają Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek (WIDEO)
Krzysztof Ziemiec złośliwie o nowej TVP
Krzysztof Ziemiec, który obecnie prowadzi kanał Otwarta Konserwa na YouTube, nieco przyparty do muru przez prowadzącego rozmowę, powiedział:
Generalnie nie oglądam (nowego TVP – przyp. red. Jastrząb Post), nie dlatego, żebym był obrażony, ale po prostu nie mam na to czasu. Poza tym, nie znajduję tam zbyt wielu treści, które by mnie wzbogaciły. Z przyjemnością włączam tylko TVP Historia czy TVP Kultura, ale to nie jest telewizja informacyjna.
Prowadzący rozmowę Dominik Senkowski dopytał Ziemca, czy przypadkiem nie jest tak, że nie chce on włączać telewizji, bo ta jest "dzisiaj mniej lub bardziej obiektywna".
Zostałem tu zaszufladkowany. W poprzednich wcieleniach od ponad 20 lat miałem wiele zastrzeżeń do tamtej TVP, do tej również mam. Przyjąłem jednak zasadę dyplomatycznego niekomentowania, choćby dlatego że zawsze ktoś powie: "A pan?" Dziwi mnie tylko, że obecna telewizja, która miała być po zmianach "inna", inna nie jest i rozczarowuje tak wiele osób, które liczyły na normalność. Tak jest za każdym razem, gdy zmienia się władza – odpowiedział Krzysztof Ziemiec.
Krzysztof Ziemiec gorzko o swoim zwolnieniu z TVP
W toku wywiadu Krzysztof Ziemiec zabrał też głos na temat swojego zwolnienia z grudnia 2023 roku. – Nikt ze mną nie rozmawiał, nie było pytania, czy chcę zostać. To warte podkreślenia: zwolniono mnie, nas, nie pozwalając nawet zabrać osobistych rzeczy z biurka. To było zupełnie inne traktowanie niż to, które pamiętam z Placu Powstańców, gdzie ludzie Jacka Kurskiego wręczali przed laty wypowiedzenia z uściskiem dłoni i należną odprawą. Teraz podobny standard był nieznany – grzmiał.