"Z miłością, Meghan" (ang. "With Love, Meghan") to lifestyle'owa opowieść o gotowaniu, ogrodzie, pszczelarstwie, celebrowaniu codzienności i budowaniu domowego ciepła. Format prowadzony przez księżną Meghan właśnie został nominowany do nagrody Emmy dla wybitnego programu o stylu życia. Powalczy o statuetkę z "Taste the Nation with Padma Lakshmi", "Martha Cooks", "Selena + Chef: Home for the Holidays" i "Homegrown". Wyniki poznamy podczas gali 14 września.
Jakie pieniądze naprawdę zarabiają royalsi?
Kontrowersje wokół programu "Z miłością, Meghan"
Program stworzony przez Meghan Markle jeszcze przed premierą był szeroko komentowany w mediach. Po ukazaniu się pierwszych odcinków w sieci powtarzał się zarzut, że żona księcia Harry'ego pokazuje wyidealizowany, luksusowy styl życia, który dla większości odbiorców jest nieosiągalny. Widzowie opisywali, że 44-latka prezentuje nadzwyczaj zadbany ogród, eleganckie przyjęcia, wyszukane przepisy i perfekcyjnie zaaranżowane wnętrza, a wszystko wygląda jak z perfekcyjnie sklejonego katalogu, a nie z realnego życia, przez co tworzy "bańkę bogactwa".
Krytycy mówili wprost, że dostali "PR‑owy obrazek" zamiast autentyczności. Wśród recenzji powtarzał się zarzut, że księżna Meghan "mówi głównie o sobie", a każdy segment wraca do jej osobistych refleksji, historii, przemyśleń i autopromocji. Do tego dochodzą bardzo słabe oceny widzów — program "Z miłością, Meghan" ma zaledwie 3,2/10 przy ponad 12 tys. ocen na portalu IMDb.
Meghan Markle promuje w programie swoją budzącą emocje markę
Niektórzy twierdzą, że program księżnej Meghan bardziej promuje jej markę "As Ever" niż pokazuje prawdziwe kulisy jej życia. Synowa króla Karola III pod szyldem swojej firmy sprzedaje m.in. miody, konfitury, jadalne kwiaty, mieszanki do wypieków i produkty inspirowane jej stylem życia.
Zagraniczne media ustaliły, że produkty "As Ever" nie są wytwarzane w posiadłości Meghan Markle w Montecito. Za produkcję odpowiadają zewnętrzni partnerzy współpracujący z marką, a część wyrobów ma powstawać tysiące kilometrów od Kalifornii. To właśnie stało się jednym z zarzutów wobec projektu — krytycy twierdzą, że marka sprzedaje wizerunek domowych produktów, choć w rzeczywistości funkcjonuje jak typowa marka celebrycka.
Na tym nie koniec. Władze hiszpańskiego miasteczka Porreres zarzuciły, że logo "As Ever" jest niemal identyczne jak ich historyczny herb — różni się jedynie ptakami. Burmistrzyni miasta mówiła w mediach, że to "totalna kopia" i rozważała kroki prawne.