Ujawnił swoją historię w "MBTM" i dostał pismo od rodziców adopcyjnych. FALA wsparcia od widzów
Damian Stampka‑Łoziński, 18‑letni wokalista z Knurowa, zachwycił jurorów "Must Be the Music" poruszającą interpretacją "Another Love", zdobywając cztery głosy na "tak". W programie opowiedział też trudną historię o dorastaniu i ucieczce z domu, co skończyło się teraz pismem od jego rodziców adopcyjnych. Mimo to internauci zalali go falą wsparcia.
W programie Damian opowiedział historię, która poruszyła widzów równie mocno jak jego głos. Po osiągnięciu pełnoletności uciekł z domu adopcyjnych rodziców, którzy – jak twierdzi – zabraniali mu realizować muzyczną pasję, w tym śpiewać, grać na instrumentach i koncertować. Schronienie znalazł u swojej nauczycielki śpiewu, "Stefci". Ta opowieść stała się dziś źródłem problemów.
Wojciech "Łozo" Łozowski o jurorach Must be the Music. "Nie każdy ma chrapkę na bycie jurorem":
Damian Stampka‑Łoziński dostał pismo od prawnika rodziców
Tuż po emisji odcinka wokalista poinformował, że otrzymał pismo od prawnika swoich adopcyjnych rodziców, którzy zarzucili mu naruszenie dóbr osobistych. Wokalista opublikował dokument w mediach społecznościowych i nie ukrywał, że cała sytuacja nim wstrząsnęła.
Nie będę przepraszać. Nie powiedziałem w programie ani nigdzie indziej o swoich rodzicach ani jednego złego słowa. Postawcie się proszę na moim miejscu. Jestem tylko człowiekiem, który musi to wszystko dźwignąć na swoich barkach. Wystąpiłem w programie, czyli zrobiłem to, co robię. A kończy się pismami, groźbami, wezwaniami do przeprosin i aferą na cały internet– napisał, podkreślając, że został zaatakowany "ciężkim działem" bez jakiegokolwiek wcześniejszego kontaktu.
ZOBACZ TAKŻE: Kuba Wojewódzki kieruje sprawę przeciw Jakimowiczowi do sądu. Ten ripostuje: "Koleszko miętowy"
Damian opisał także lata narastającego konfliktu:
Przez 18 lat nic nie zachwiało mojej pasji: ani sabotowanie moich działań, ani maile do produkcji programów, ani telefony do organizatorów konkursów, ani szantażowanie, ani inne przeszkody, których było naprawdę wiele. Pierwszego dnia po ukończeniu 18. roku życia zmieniłem nazwisko.
Wokalista nie krył, że cała sytuacja go przytłacza, ale nie zamierza się wycofać:
Odczepcie się. Jestem już dorosły i nie uciszycie mnie. Pomimo kłód rzucanych pod nogi idę po swoje. Pracuję nad nową muzyką i z pewnością wyrzucę te emocje w swoich utworach – co innego miałbym zrobić… Po tym, co mnie spotkało, wiem, że mogę spodziewać się wszystkiego – pewnie pozwu na grube tysiące albo jeszcze czegoś gorszego.
Internauci wspierają Damiana z "MBMT"
Choć sytuacja Damiana wywołała ogromne emocje, w sieci pojawiła się fala wsparcia. Internauci ruszyli z komentarzami, w których podkreślają, że w programie nie padły żadne słowa, które mogłyby szkodzić rodzicom, a cała sytuacja jest ich zdaniem nieproporcjonalna i krzywdząca.
"Oglądałam odcinek, w którym występował Damian, nie usłyszałam żadnych słów szkalujących rodziców i nie rozumiem ich postępowania. Damian, życzę ci z całego serca sukcesów w realizacji swoich planów i zamierzeń", "Damian nic złego na rodziców nie powiedział! Cała wypowiedź miała naprawdę łagodny wydźwięk. (...) Nikt tu was z niczego nie rozlicza, a zachowujecie się, jakby Wam nie wiadomo jaką godność odebrano! Trzymaj się, chłopaku!", "To przykre, że rodzice potrafią tak uprzykrzyć życie dziecku, tylko po to, aby oczyścić swój wizerunek, trzymaj się, Damianku", "Rodzice wystawili sobie tylko lepszą laurkę niż ty im".
Komentujący przede wszystkim chcą, by Damian poczuł, że nie jest sam i że ma za sobą ludzi, którzy widzą jego talent i wrażliwość.
"Trzymaj się, Młody, też jestem matką córki w Twoim wieku i nie wyobrażam sobie takich relacji. Głowa do góry", "Masz rację, nie jesteś sam, masz za sobą wielu ludzi, nawet tych, którzy cię nie znają, i nie daj się! Idź po swoje, spełniaj marzenia", "Damian, okropnie się o tym czyta i to jest przykre, że jako młody człowiek musisz się z czymś takim zmagać", "Jest to bardzo przykre. Aż nie mogłam uwierzyć jak to czytałam, to jest dla mnie nie do uwierzenia. Jesteś wartością, a nie rzeczą. Trzymam kciuki za ciebie".
Młody wokalista widział ich wsparcie.
Kochani, chciałbym wam bardzo podziękować za wasze reakcje dotyczące mojego posta, związanego z pismem prawników moich rodziców. Bardzo chciałbym wam podziękować za wasze cudowne reakcje, wasze komentarze, wiadomości prywatne do mnie, które mnie wspierają – mówił na Instagramie.