Tajemnicza Viki Gabor w "DDTVN". Szybko UCIĘŁA pytania o ślub: "Nikogo to nie obchodzi"
10 stycznia Viki Gabor pojawiła się w programie "Dzień dobry TVN". Choć prezenterzy pytali ją o ślub, ta nie chciała rozwijać tego wątku. – Ja tworzę muzykę, jestem tu po to, żeby śpiewać, pisać, a nie mówić o tym, jak będzie wyglądać mój ślub – mówiła w rozmowie z prowadzącymi, czyli Pauliną Krupińską-Karpiel i Damianem Michałowskim.
Pod koniec grudnia Viki Gabor wzięła tradycyjny romski ślub. Jej wybrankiem jest Giovanni Trojanek. Ceremonia nie jest w Polsce ważna pod względem prawnym. 10 stycznia wokalistka gościła w programie "Dzień dobry TVN", gdzie zmierzyła się z pytaniami dotyczącymi ślubu i swoich ostatnich poczynań.
Roxie Węgiel o 18-stych urodzinach Viki Gabor. Jak wspomina swoje i czego życzy koleżance?
Viki Gabor o romskiej ceremonii i usunięciu zdjęć z Instagrama
18-letnia piosenkarka już na starcie zadeklarowała, że nie śledzi tego, co media podają na jej temat. – Totalnie nie zwracam na to uwagi. Mam bardzo dużo pracy na głowie, bardzo dużo pracuje. Ja tego nie czytam – wybrzmiało z jej ust.
A jak Viki czuje się po ślubie? Odpowiedziała:
– Jestem szczęśliwa. Myślę, ze to jest najważniejsze. Ja jestem takim typem osoby, która nie mówi za bardzo o swoim życiu prywatnym, bo myślę, że każda osoba chce zachować swoją prywatność. Tym bardziej że mam wrażenie, że nikogo to nie obchodzi.
Jednocześnie nie chciała zdradzić żadnych szczegółów szykowanego wesela.
– Tworzę muzykę, jestem tu po to, żeby śpiewać, pisać, a nie mówić o tym, jak będzie wyglądać mój ślub – usłyszeliśmy.
Dlaczego Viki Gabor usunęła zdjęcia z Instagrama?
Niedługo po ślubie Viki Gabor usunęła wszystkie zdjęcia ze swojego profilu na Instagramie. Dlaczego to zrobiła? – To było zaplanowane parę miesięcy przed sylwestrem – objaśniła w rozmowie z prowadzącymi.
Dziadek męża Viki Gabor zapowiada wielką imprezę
Więcej na temat wesela mówi dziadek męża Viki Gabor, Bogdan Trojanek. — To było takie cygańskie błogosławieństwo. Od tego się u nas zaczyna. Na pewno zaskoczymy jeszcze wszystkich, bo to nie jest koniec. To jest początek. (…) To wesele musi być według tradycji, takie pięciodniowe. Emocje opadną i zaskoczymy wszystkich jeszcze — zapowiedział mężczyzna w niedawnej rozmowie w "Dzień dobry TVN".