WIDEOPlotkarski tydzień
Autografy na planie i zaskoczenie Dafoe
W rozmowie w podcaście WojewódzkiKędzierski Andrzej Grabowski wrócił do jednej z przerw w zdjęciach, gdy wraz z Dafoe wyszli na zewnątrz zaczerpnąć powietrza. W ich stronę ruszyła grupa statystów z notesami, więc polski aktor — przekonany, że to amerykańska gwiazda będzie oblegana — odsunął się dyskretnie na bok. Sytuacja potoczyła się jednak odwrotnie: ludzie ominęli Dafoe i zwrócili się po podpisy właśnie do odtwórcy roli Ferdynanda Kiepskiego.
Grabowski opowiadał, że hollywoodzki aktor miał to skomentować uśmiechem i sugestią, że jego kolega z planu musi być naprawdę popularny. Wtedy usłyszał wyjaśnienie, że w Polsce codziennie emitowany jest serial "Świat według Kiepskich".
Po tej scenie Grabowski miał doradzić Dafoe, by wieczorem włączył telewizor i sam zobaczył, skąd bierze się rozpoznawalność. Jak relacjonował, dwukrotnie nominowany wówczas do Oscara aktor trafił na emisję "Świata według Kiepskich", a następnego dnia podzielił się wrażeniami. Choć bariera językowa nie pozwoliła mu zrozumieć dialogów, serial i tak mocno go rozbawił. Grabowski wspominał też, że przy kolejnych okazjach Dafoe próbował później streszczać obejrzany odcinek, mimo że — jak sam przyznał — nie rozumiał ani jednego słowa. "Oglądałem. Nic nie zrozumiałem... ani słowa, ale się śmiałem" — przytoczył jego reakcję polski aktor.
Willem Dafoe obchodzi dziś swoje 71. urodziny.