Wybuch Piotra Gąsowskiego u Kuby Wojewódzkiego. Wulgaryzmy leciały jak z karabinu
U Kuby Wojewódzkiego zrobiło się gorąco jak w kotle. Wystarczyło kilka zdań o internetowych twórcach i dramach, by Piotr Gąsowski kompletnie zgubił wątek i w końcu wybuchł tak dosadnie, że zarówno Marcin Dubiel, jak i gospodarz nie dowierzali. W studiu padł stos przekleństw.
Marcin Dubiel i Piotr Gąsowski zasiedli razem na kanapie w programie Kuby Wojewódzkiego, a rozmowa szybko zeszła na trudne tematy, w tym głośną aferę "Pandora Gate", z którą Dubiel był wcześniej łączony. Gąsowski przyznał, że nie zna polskich influencerów i nie orientuje się w tym, o czym dziś mówi się w sieci. Zrobił to… dosadnie.
Marcin Miller o Kubie Wojewódzkim. Słabe jest to, że Wojewódzki usłyszał, nawet nie przeczytał, bo on ma to w *****"
Ostre słowa Piotra Gąsowskiego
Rozmowa Marcina Dubiela z prowadzącym tak bardzo się przeciągnęła, że Piotr Gąsowski w końcu nie wytrzymał i przerwał im z pełną frustracją. Aktor dotychczas siedział obok w milczeniu, próbując nadążyć za wątkami dotyczącymi internetowych dram, ale szybko okazało się, że kompletnie nie rozumie, o czym mowa.
No k***a mać. Siedzę tutaj do k***wy nędzy, nie odzywam się od dziesięciu minut i staram się wyłuskać choć jedną myśl. Nic.
Prowadzący odpowiedział mu żartem:
Piotrek, to nie jest moja wina, że jesteś niewyedukowany.
Gąsowski kontynuował, próbując wyjaśnić swoje zagubienie:
Przysięgam wam, nie przypominam sobie sytuacji w moim życiu, żebym siedział — a mam naprawdę szeroką wiedzę ogólną — i nawet nie chciał się wtrącić, ale rozumieć, o czym wy mówicie. Nie wiem nic. Kiwam głową mądrze… potem już wiem, jak to będzie wyglądać w telewizji. D*bil siedzi i tak giba…
Piotr Gąsowski szczerze o karierze i życiu prywatnym
Piotr Gąsowski, poza krzykami i wulgaryzmami, opowiadał także o własnych doświadczeniach i zmianach w życiu zawodowym. W programie przyznał, że od dłuższego czasu nie dostaje propozycji aktorskich i nawet poprosił syna o pomoc w sprawdzeniu, jak wygląda dziś rynek filmowy.
Nie uważam siebie za wybitnego aktora. Ale uważam się za dobrego aktora. Uważam się za dobrego aktora. (…) Bardziej sprawdzam się w teatrze. I teatr uwielbiam, i tam gram bardzo dużo. Natomiast w filmie rzeczywiście nie — słyszeli widzowie.
Mówił również o swoich dawnych związkach, podkreślając, że mimo rozstań pozostaje w przyjacielskich relacjach z byłymi partnerkami — Hanną Śleszyńską i Anną Głogowską.
Byłem w poważnych związkach. Do tej pory jestem w nie emocjonalnie niezaangażowany, nie będąc razem. Natomiast jesteśmy takimi dozgonnymi przyjaciółmi. I zarówno jedna, jak i druga kobieta nigdy nie wymagała ode mnie deklaracji — wyjawił.