"Żona dla Polaka". Spięcie między kandydatami Doroty. "Była drama"
Dorota Sawicka z "Żony dla Polaka" była świadkiem spięcia między jej kandydatami o łóżko. Panowie nie mogli dogadać się w kwestii tego, który gdzie będzie spał. – Robiło się pomału niebezpiecznie – podsumował jeden z uczestników programu TVP1.
W najnowszym odcinku "Żony dla Polaka" mogliśmy obejrzeć przebieg kolejnych spotkań i rozmów uczestników z ich kandydatami. Sporo działo się wokół Doroty Sawickiej, jedynej kobiety w gronie bohaterów drugiego sezonu programu TVP. Mężczyźni, których zaprosiła do siebie, spięli się o to, gdzie mają spać.
Prowadzący "Żonę dla Polaka" ostro o piłce nożnej. "Absolutnie najnudniejszy sport..."
Spięcie w "Żonie dla Polaka". Dorota Sawicka: "Była drama"
Dorota Sawicka nie mogła ugościć wszystkich czterech kandydatów u siebie w domu, dlatego zaprosiła ich do wynajętego apartamentu. Panowie musieli ustalić, który z nich zajmie największe łóżko, a którzy będą spać na piętrowych łóżkach i na kanapie. Szybko jednak zrobiło się między nimi nerwowo.
W trakcie dyskusji w kuchni padła propozycja, by wylosować, który z mężczyzn zajmie sypialnię. Podczas niewinnej rozmowy zrobiło się jednak dość nerwowo, a Marcin skrytykował narzekania Piotra i wyszedł z kuchni, mówiąc:
Ja pierdzielę, proszę cię, bo mnie już zaczyna ruszać... Jak dzieci, ku*wa!
Dorota Sawicka przyznała przed kamerami, że cała sytuacja nie do końca jej się podobała. "Była drama o to, gdzie się chłopcy rozłożą. Nie lubię dramatu. Lubię, jak wszyscy są happy, ale nie wszyscy do końca byli happy. Mam nadzieję, że jakoś they'll figure it out..." – podsumowała uczestniczka "Żony dla Polaka", wierząc że mężczyźni w końcu się dogadają.
Paweł zasugerował, że Marcin powinien dostać największe łóżko, bo jest największy. Kandydat Doroty Sawickiej wyjaśnił:
Widziałem delikatne spięcie między Marcinem a Piotrkiem. Wolałem to jakoś zahamować. Podejrzewam, że nie byłoby takiej mocnej walki, ale robiło się pomału niebezpiecznie.
Kandydaci Doroty Sawickiej z "Żony dla Polaka" w końcu się dogadali, a rankiem żartowali z całej sytuacji i tego, że jeden z nich chrapał.
Dorota Sawicka z "Żony dla Polaka" odbyła rozmowy z kandydatami
Dorota w trakcie drugiego odcinka "Żony dla Polaka" spotkała się też z każdym z mężczyzn indywidualnie, by porozmawiać z nimi sam na sam. Nie była pewna, czy Marcin do końca jej się podoba, bo jest zbyt umięśniony. Wyjaśniła:
W mojej wizytówce było powiedziane: wysoki, atletyczny. Ale czy aż tak atletyczny i wysoki? Do końca o to nie pytałam chyba...
47-latka stwierdziła też, że "Marcin chyba potrzebuje troszeczkę więcej czasu, żeby się rozkręcić i pokazać swojego prawdziwego Marcina". Kilkanaście minut później zobaczyliśmy jej kolejne spotkanie z kandydatem. Uczestniczka "Żony dla Polaka" przyznała, że nie czuje chemii z mężczyzną. Powiedziała:
Nie ma tego connection. Nie wiem, dlaczego. Może on jest takim typem, że trzeba z nim ciągnąć rozmowę? (...) Za wcześnie jest, by mówić o chemii. Zobaczymy, czy bardziej się rozkręci. Mam nadzieję.
Z drugiego odcinka "Żony dla Polaka" dowiedzieliśmy się też, że Paweł jest siedem lat po rozwodzie i od tamtej pory nie randkował. Piotr wyjaśnił Dorocie, jak trafił do Kanady, a Dawid wyznał 47-latce, że miał żonę, dla której wyprowadził się do Australii.