Aleksandra Sarna zaszokowała metamorfozą. Była ekspertka "Rozmów w toku" schudła 80 kilogramów
Aleksandra Sarna, znana ekspertka z "Rozmów w toku", przeszła niezwykłą metamorfozę, tracąc 80 kg w ciągu dwóch lat. Pomimo że zyskała popularność jako seksuolożka, dziś media koncentrują się na jej przemianie fizycznej. Transformacja Sarny niesie za sobą inspirującą historię walki z własnymi ograniczeniami zdrowotnymi.
Aleksandra Sarna, która zdobyła popularność jako ekspertka w programie "Rozmowy w toku", znacząco zmieniła swoje życie, zrzucając aż 80 kg. Ta transformacja nie przeszła bez echa w mediach, choć sama Sarna podkreśla, że jej osiągnięcia zawodowe są dla niej ważniejsze niż liczba kilogramów.
Monika Mrozowska o diecie wegetariańskiej. Jej córki od urodzenia nie jedzą mięsa. "To faktycznie było wyzwanie"
Aleksandra Sarna schudła 80 kilogramów. Do zmian zmotywowały ją problemy zdrowotne
Aleksandra Sarna przyznała podczas jednego z wywiadów w "Pytaniu na śniadanie", że do zmiany zmotywowały ją problemy zdrowotne. Walczyła z niedoczynnością tarczycy i insulinoopornością, które były wynikiem otyłości. W procesie stawiania czoła przeciwnościom znaczącą rolę odegrała dieta i aktywność fizyczna.
Zmiana stylu życia zaczęła się od endokrynologii, gdzie dieta 2400 kalorii stała się codziennością. Choć początkowo wyzwania były duże, w efekcie Sarna mogła zacząć ćwiczyć regularnie. Przeszła także dwie operacje bariatryczne, które wspierały jej drogę ku nowemu ja.
ZOBACZ TAKŻE: Karolina Szostak zrzuciła aż 30 kilogramów i olśniewa nienaganną sylwetką. Znamy jej metody
Aleksandra Sarna zrzuciła 80 kilogramów. Otwarcie mówiła o hejcie
Aleksandra Sarna w mediach społecznościowych pisała o swojej metamorfozie, w tym o operacjach bariatrycznych. Podkreśliła, że osoby zmagające się z otyłością często nie otrzymują wsparcia, a wręcz przeciwnie. Przypomniała, że otyłość to choroba.
Mówicie chorym na raka, że operacja była niepotrzebna i mieli pokonać nowotwór własnymi siłami? Nie mówicie. To dlaczego mówicie tak otyłym? Otyłość jest chorobą. Poważną, przewlekłą i śmiertelną. "Wyśmiewana", "pogardzana" i "spotykająca się z okrucieństwem ze strony osób zdrowych". Nie mówcie mi, jak wygląda życie osoby otyłej, bo ja to wszystko przeżyłam. I zastanawiałam się, dlaczego nie chcę o tym rozmawiać. Nie chciałam, bo się wstydziłam. Ale już się nie wstydzę - podsumowała.