Barbara z "Sanatorium miłości" nie zdobywa fanów ani w programie, ani przed ekranami. "Nie można nic powiedzieć"
Po ostatnim odcinku "Sanatorium miłości" potwierdza się to, co było widoczne już w pierwszej odsłonie nowego sezonu. Barbara staje się osobą, której nie polubili ani inni uczestnicy show, ani telewidzowie. Kobieta jest kontrowersyjna i irytuje innych seniorów, ale z drugiej strony - w programie to dzięki niej coś ciągle się dzieje.
Od początku nowej odsłony "Sanatorium miłości" widać było, że relacje między niektórymi kuracjuszami nie będą należały do najłatwiejszych. Najwięcej emocji wzbudza Barbara, która już po dwóch odcinkach została przez część widzów określona mianem "czarnej owcy" programu. Szczególnie dużo komentarzy dotyczy jej relacji z Lillą – współlokatorką, z którą dzieli pokój podczas turnusu. Różnice charakterów między kobietami stały się widoczne niemal od razu.
Nietypowa historia Zdzisława z Sanatorium miłości! Opowiedział o intrygach i braku wynagrodzenia za udział w programie
Barbara irytuje uczestników "Sanatorium miłości"
Lilla nie ukrywała, że trudno jej odnaleźć się w tej relacji. Jej zdaniem Barbara ma tendencję do dominowania w rozmowach i przejmowania inicjatywy w niemal każdej sytuacji. Jak zauważyła uczestniczka, Basia "zagaduje wszystko i wszystkich", przez co inni kuracjusze często nie mają okazji dojść do głosu.
Podczas wspólnych spotkań Barbara nie tylko prowadziła większość rozmów, ale też próbowała nadawać tempo całej grupie. W jednym z momentów spontanicznie zaśpiewała nawet "O sole mio". Dla części uczestników był to zabawny akcent, inni jednak przyznali, że takie zachowanie bywa dla nich męczące.
Już podczas szybkich randek, które zorganizowano dla kuracjuszy na początku pierwszego odcinka, okazało się, że to właśnie Basia irytowała potencjalnych partnerów, wypytując ich o szczegóły ich życia, aż jeden wprost spytał, czy ma jej także podać wysokość emerytury.
Widzowie komentują zachowanie Barbary z "Sanatorium miłości"
Widzowie szybko zaczęli komentować zachowanie Barbary w mediach społecznościowych. To właśnie pod fragmentem "Sanatorium miłości", zamieszczonym na Facebooku, który przedstawił zachowanie kuracjuszki, pojawiło się niemal tysiąc komentarzy! Nie brakowało w nich głosów krytycznych.
Basia pokazała dzisiaj, że nic i nikogo nie szanuje. Traktowała swoje koleżanki, i kolegów poniżej krytyki. Jest nie tylko toksyczna, ale brak jej kultury.
"To jest dla mnie nieistotne, ja mam to gdzieś" - nic dodać, nic ująć, komentarz wydaje się zbędny.
Co za hipokryzja, pouczać kogoś, jednocześnie robiąc zupełnie na odwrót.
Pani Lilka to święta kobieta, dzieląc pokój z tą panią.
Jeśli chcą zwiększyć oglądalność, przyjmując takie toksyczne osoby, to chyba poszli za daleko... To się odbywa kosztem zdrowia psychicznego uczestników, a najbardziej tej pani Lili, co jest z nią w pokoju...
Pomyślcie sobie, że ja mam taką teściową! - piszą internauci.
Wszystko wskazuje na to, że Barbara jeszcze nieraz wywoła emocje zarówno wśród uczestników programu, jak i widzów śledzących losy kuracjuszy.