Bartek z "Hotelu Paradise" uderza w produkcję. Twierdzi, że go skrzywdzono
Bartek z "Hotelu Paradise" postanowił zabrać głos po ostatnich dramach w programie i zrobił to podczas instagramowej sesji pytań i odpowiedzi. To właśnie tam odniósł się do zarzutów widzów i zasugerował, że jego wizerunek na ekranie może być efektem decyzji produkcji. Twierdzi, że to przez montaż nie mógł pokazać się z dobrej strony.
Uczestnik najnowszej edycji "Hotelu Paradise", Bartek, zorganizował na Instagramie sesję pytań i odpowiedzi. Wśród wiadomości od widzów pojawiła się ta, która podsumowuje jego sytuację w programie "Źle zacząłeś i pewnie się pogubiłeś, ale serio mi przykro, jak słyszę te szepty na ciebie" - pisał jeden z obserwatorów, zauważając, że atmosfera w willi i relacje między uczestnikiem a resztą nie są najlepsze.
Stała się "odkryciem" 12. edycji "Hotelu Paradise". Kim jest Roksana Więcko?
Bartek z Hotelu Paradise usprawiedliwia się widzom
Bartek postanowił odnieść się do komentarza i wyjaśnić, dlaczego jego zachowanie na ekranie wygląda tak, jak wygląda. W odpowiedzi napisał:
Mój początek nie był najlepszy… Niestety wy widzicie tylko 45 minut z całego dnia, bardzo dużo jest poucinane, jak to faktycznie wyglądało i jak byłem od początku tam traktowany.
Jego słowa sugerują, że część sytuacji, które widzowie ocenili jako faux pas, mogła wyglądać inaczej w rzeczywistości, a odpowiedzialne za to mają być produkcja i niefortunny montaż.
Bartek z "Hotelu Paradise" wdał się w kłótnie
Bartek już w pierwszych dniach w programie zaliczył poważne potknięcia. Zamiast zyskać sympatię grupy, zaczął krytykować innych uczestników, w tym Weronikę, z którą najpierw flirtował. Mówił jej, że "brzydko wygląda", używając przy tym ostrych słów, które wywołały konsternację wśród pozostałych mieszkańców. Jego komentarze szybko przerodziły się w krzyki i spięcia.
Na tym Bartek nie poprzestał. Najeżdżał na resztę ekipy, zarzucając im, że "za bardzo się uzewnętrzniają przed kamerami" i że ich zachowanie jest "pod publiczkę", krzycząc przy tym, że są "ułomni". Takie podejście sprawiło, że grupa zaczęła się od niego dystansować, a w kolejnych odcinkach było widać, że nie cieszy się zaufaniem ani sympatią.