Tegoroczny "Sylwester z Dwójką" w Katowicach przyciągnął tłumy widzów i to zarówno pod sceną, jak i przed telewizorami. Nie powinno to jednak dziwić. Na imprezie organizowanej przez TVP pojawiły się wielkie sławy polskiej, ale i zagranicznej sceny muzycznej. Gwiazdą wieczoru był Sting, a poza nim wystąpili m.in. Maryla Rodowicz, Justyna Steczkowska czy Ich Troje. Niezapomniany popis dała Doda, która nie tylko zachwyciła swoim głosem, ale i warstwą wizualną. W rozmowie z Plotkiem artystka wyraziła zadowolenie z organizacji imprezy i budżetu, który umożliwił jej realizację wszystkich pomysłów.
WIDEOCo dalej z utworami T.Love? Kto będzie mógł je wykonywać?
Doda zachwycona Telewizją Polską po sylwestrze
Podczas swojego sylwestrowego występu Doda zaśpiewała kilka piosenek. Artystka zadbała o dodatkowe atrakcje dla widzów, m.in. latając na linach czy unosząc się wysoko nad sceną na specjalnie przygotowanej platformie. Jej show zrobił ogromne wrażenie. W rozmowie z Plotkiem Doda wypowiedziała się m.in. na temat Telewizji Polskiej. Podkreśliła profesjonalizm i elastyczność zespołu produkcyjnego. Dodała też, że jest wdzięczna, bowiem dzięki temu mogła zaprezentować się na najwyższym poziomie.
Byłam bardzo, bardzo zaopiekowana. Mieliśmy naprawdę wspaniałe możliwości. Wszystko, co wymyśliłam, zostało spełnione. Czuję się bardzo wdzięczna, ponieważ mogłam rozpostrzeć skrzydła swojej kreatywności i zrobić naprawdę bardzo dobre show dzięki współpracy wielu pionów i również reżysera, który nie powiedział "nie" nigdy - wyznała Doda.
Wynagrodzenie Dody za sylwestra robi wrażenie
Według doniesień Pudelka Doda za swój sylwestrowy występ otrzymała 100 tysięcy złotych. Dzięki temu artystka... nie musiała dokładać z własnych środków do występu, co według niej zdarzało się w przeszłości wielokrotnie. Tym razem jednak Telewizja Polska nie zawiodła i zapewniła odpowiednie wynagrodzenie. A to pozwoliło zrobić Dodzie niezapomniany show.
Mamy bardzo duże wynagrodzenie i cieszę się, że jest takie, ponieważ mogę inwestować w rzeczy, w które wcześniej nie mogłam - dodała na koniec Doda.