Edward Miszczak znienacka zakpił z TVP. Poszło o kolosalne pieniądze: "PSUCIE RYNKU"
Edward Miszczak w najnowszym wywiadzie został zapytany o wiele aspektów kariery dyrektora programowego Polsatu. Wśród pytań pojawiło się m.in. to o budżety TVP. Rozmówca Wirtualnych Mediów nie szczędził krytycznych słów.
Edward Miszczak od 2023 roku pełni funkcję dyrektora programowego Polsatu. Objęcie przez niego sterów w tej stacji wiązało się z dużym medialnym poruszeniem. Zastanawiano się, jak Miszczak poradzi sobie w tej roli i czy będzie w stanie zapewnić Polsatowi nową jakość. Po trzech latach udzielił wywiadu Wirtualnym Mediom, w którym odpowiedział na sporo pytań dotyczących obecnego etapu jego kariery.
Edward Miszczak o nowej ramówce Polsatu: ogłoszenia, plany stacji i zapowiedzi hitów kolejnego sezonu
Edward Miszczak naigrywa się z budżetu TVP
W wywiadzie pojawiło się pytanie dotyczące budżetów TVP. "Słyszałem, że budżety TVP były astronomiczne. W Polsacie ogląda się każdą złotówkę?" - zapytał Miszczaka Patryk Pallus. W odpowiedzi dyrektor programowy Polsatu nie szczędził krytyki konkurencji. Działania finansowe określił wprost jako "psucie rynku".
Tak jak przystało na stację komercyjną. Problem w tym, że czy rządzi jedna czy druga partia, to w TVP nie bardzo chyba liczą się z pieniędzmi. Gdy gwiazda dostanie znacznie więcej za swój występ niż się spodziewała, już zawsze będzie chciała takich pieniędzy. To psucie rynku. Proszę zwrócić uwagę, ile gwiazd śpiewających podczas naszego zwycięskiego sylwestra zostało zakontraktowanych przez TVP. Obydwaj wiemy, że pewnie za inne stawki - stwierdził.
Edward Miszczak i jego reakcja na słowa Kazen
Co więcej, w pewnym momencie Miszczak został zapytany o słowa Lidii Kazen, która stwierdziła, że "gwiazdy Polsatu chcą przejść do TVN, a gwiazdy TVN nie chcą przechodzić do Polsatu". Odpowiedział krótko, ale dosadnie:
Zabawne, jak wspomniałem wcześniej, trochę poczucia humoru nigdy nie zaszkodzi.