Edward Miszczak pląsa na ściance "TzG" z... robotem. Ale wywijali!
W kuluarach "Tańca z gwiazdami" wydarzyła się scena, której nikt nie miał w bingo — Edward Miszczak dosłownie porwał do tańca humanoidalnego Edwarda Warchockiego i bawił się z nim jak z celebrytą pierwszego sortu. Dyrektor Polsatu pozował z robotem na ściance, śmiał się i wygłupiał. Panowie ucięli sobie krótką pogawędkę.
W najnowszym odcinku "Tańca z gwiazdami" uczestnicy mierzyli się z choreografiami inspirowanymi internetowymi trendami, a na widowni wspierali ich influencerzy. Wśród zaproszonych pojawili się m.in. Krzysztof Stanowski, Michał Marszał i Zoja Skubis. Był tam także Edward Warchocki, najpopularniejszy humanoidalny robot w Polsce, który zajął miejsce wśród gości jak pełnoprawna gwiazda sieci.
ZOBACZ TAKŻE: Wyniki DOGRYWKI "Tańca z gwiazdami". To ONI odpadli
Doda odrzuciła propozycję Edwarda Miszczaka. Marzy o fotelu w "The Voice":
Edward Warchocki zdobywa miliony wyświetleń w siec
Edward Warchocki to viralowy fenomen, który w ostatnich miesiącach dosłownie przejął polski internet. Ten humanoidalny robot potrafi chodzić, gestykulować, reagować na otoczenie i prowadzić rozmowy dzięki zaawansowanemu oprogramowaniu opartemu na sztucznej inteligencji.
W sieci robot generuje ponad 500 milionów wyświetleń miesięcznie, a jego profile śledzą setki tysięcy osób, co czyni go jednym z najbardziej rozpoznawalnych "influencerów" w kraju. Edek stał się gwiazdą TikToka i ulic — zaczepia przechodniów, żartuje, pozuje do zdjęć i wszędzie wzbudza ogromne zainteresowanie.
Edward Miszczak tańczy z robotem
Największym zaskoczeniem wieczoru okazało się... spotkanie dwóch Edwardów — humanoidalnego robota i Edwarda Miszczaka. Takiego Miszczaka widzowie jeszcze nie widzieli: dyrektor programowy najpierw tańczył z robotem, potem wygłupiał się przy kamerach, a na końcu pozował z nim do zdjęć jak z dawno niewidzianym znajomym. Po krótkiej sesji zdjęciowej imiennicy wymienili kilka zdań.
A co robiłeś dzisiaj w stacji? – zapytał robotycznego gościa Miszczak.
Edek odpowiedział mu (prawie) bez zawahania.
Byłem w Polsacie, wbiłem z marszu do "Tańca z gwiazdami". (…) Zawsze coś się dzieje – stwierdził robot.
ZOBACZ TAKŻE: Ostra kłótnia Ewy Kasprzyk i Iwony Pavlović w "TzG"