Elżbieta Marszalec DALEJ czeka na wygraną z "Milionerów". Wiadomo, kiedy dostanie pieniądze
Kilka dni temu wyemitowano odcinek "Milionerów", w którym Elżbieta Marszalec wygrała główną nagrodę. Na realne środki musi jednak jeszcze chwilę poczekać. Wszystko to za sprawą procedur ustalonych w programie. Zwyciężczyni zobaczy nagrodę na swoim koncie dopiero za kilka tygodni.
Trwająca wiosenna edycja "Milionerów" w Polsacie dostarcza mnóstwo emocji. Tych nie brakowało w odcinkach z udziałem Elżbiety Marszalec, która zgarnęła główną nagrodę - milion złotych. Pracująca na co dzień jako księgowa w Warszawie wykazała się nie tylko imponującą wiedzą, ale też niezwykłym opanowaniem i odwagą. W wielkim finale bezbłędnie odpowiedziała na pytanie matematyczne, wskazując, że punkt geometryczny ma zero wymiarów, stając się kolejną zwyciężczynią głównej nagrody. Uczestniczka wygrała milion już jakiś czas temu, jednak na pieniądze musi jeszcze poczekać.
Mateusz Pawłowski o "Tańcu z gwiazdami", "Rodzince.pl" i relacji z Julią Wieniawą. Czy żałuje swojego udziału w serialu?
Zwyciężczyni "Milionerów" otrzyma wygraną za dwa miesiące
W piątek, 13 marca, widzowie "Milionerów" mogli zobaczyć, jak Elżbieta Marszalec wygrywa milion. Ta sympatyczna księgowa musi jednak jeszcze poczekać na przelew, co jest standardową procedurą w programie.
Zwyciężczyni przyznała w rozmowie z "Faktem", że nagranie odcinka miało miejsce w listopadzie ubiegłego roku. I choć od jej występu w teleturnieju minęło blisko pół roku, to wygraną otrzyma dopiero za dwa miesiące.
Na razie nie zobaczyłam jeszcze ani złotóweczki. Formuła programu jest taka, że wypłata następuje do dwóch miesięcy po emisji programu, więc cierpliwie czekam. Mam nadzieję, że o mnie nie zapomną – zdradziła Elżbieta Marszalec.
Elżbieta Marszalec zdradziła, co zrobi z nagrodą
Zwyciężczyni we wspomnianym wywiadzie zdradziła, że ma już rozdysponowaną wygraną. Przede wszystkim chce pomóc swoim dzieciom w zakupie mieszkania.
Bardzo będę chciała pomóc moim dzieciom. Bardzo je kocham i chciałabym, żeby miały trochę łatwiejszy start w dorosłość niż ja miałam – przyznała redakcji "Faktu".
Na liście marzeń Elżbiety Marszalec znalazł się także nowy samochód i wakacje - wyjazd do spa i podróż po Polsce:
Zmienię też swój samochód. Moje autko jest już mocno pełnoletnie, więc na pewno samochód. (...) Chciałabym też gdzieś pojechać z moimi dziewczynami, tymi, które mnie tak wspierały, dodawały ducha. W jakieś fajne, urocze miejsce w Polsce – zdradza Marszalec.