Emilia Komarnicka obrywa za udział w "Tańcu z gwiazdami". Zabrała głos w obliczu ostrej krytyki
Emilia Komarnicka weźmie udział w "Tańcu z gwiazdami", co wzbudziło mieszane reakcje w sieci. Fani programu wytykają aktorce, że ma już spore doświadczenie taneczne, a w dodatku podobno ma występować w parze ze Stefano Terrazzino, z którym tańczyła w spektaklu.
Emilia Komarnicka będzie jedną z uczestniczek 31. edycji "Tańca z gwiazdami", co nie spodobało się wielu fanom programu. Internauci twierdzą, że jej udział w "TzG" jest niesprawiedliwy, bo aktorka od trzech lat współtworzy spektakl muzyczno-taneczny ze Stefano Terrazzino, z którym zresztą – jak donoszą plotki – ma występować w hicie Polsatu. Komarnicka w obliczu krytyki opublikowała wpis o swoim udziale w "TzG".
Emilia Komarnicka wskazała najtrudniejsze wyzwanie w "Twojej twarzy..."
Emilia Komarnicka czeka na debiut w "Tańcu z gwiazdami"
Emilia Komarnicka podzieliła się na Instagramie i Facebooku swoimi wrażeniami o nadchodzącym starcie w "Tańcu z gwiazdami". Choć nie odniosła się do fali krytycznych głosów o swoim udziale w programie, to podkreśliła, że "sama nie może uwierzyć" w to, że wkrótce pojawi się na polsatowskim parkiecie. Później wyjaśniła:
Chodziliśmy z "Tańcem z gwiazdami" wokół siebie od tak dawna, zawsze "to nie był ten czas". Aż w końcu czas powiedział: teraz.
"Taniec jest dla mnie arcyważny. To on zaprowadził mnie na scenę. Dla niego poszłam do szkoły aktorskiej, a potem na lata go porzuciłam… Tyle, że pasje porzucone nie odpuszczają – wiercą dziurę w sercu i domagają się uznania. (...) Praca ze Stefano otworzyła mi zupełnie nowe spektrum. I tak zaczęła się we mnie ciekawość: co się wydarzy, kiedy wejdę w zupełnie inną ramę? Jak odnaleźć wolność w strukturze? Jak pozostać sobą, kiedy każdy krok ma swoje miejsce, kierunek i zasadę jak w tańcu towarzyskim? Nie wiem, jak będzie" – napisała.
Emilia Komarnicka w dalszej części wpisu podkreśliła, że jej praca przy sztuce "Kto ma klucz" bazuje na tym, co jest jej najbliższe, czyli teatr, taniec współczesny i teatr ruchu. Zapewniła, że nie może się doczekać występów w "Tańcu z gwiazdami" i dodała:
Nie nastawiam się na nic poza jednym: cieszę się jak dziecko. I wierzę, że dla was to ważne. Bo na scenę nigdy nie idę po to, żeby "zagrać kolejną rolę". Motorem jest pytanie, czy wy, widzowie, dostaniecie z tego coś dla siebie: emocje, historie, impuls, wzruszenie. W teatrze gram na żywo dla 350 osób. Teraz ta skala nagle się rozszerza – i to jest jednocześnie przerażające i totalnie inspirujące.