"Hotel Paradise". Awantura Roksany i Maksa. "Traktuje mnie jak szmatę". "Polski Massimo" zaciera ręce?
W "Hotelu Paradise 12" wybuchła jedna z najmocniejszych dram tego sezonu. Roksana i Maks coraz bardziej oddalają się od siebie — to, co zaczęło się od narzekania na temperaturę w sypialni, przerodziło się w publiczne pranie brudów, łzy i deklaracje końca pary. Czy to szansa dla Roksany na stworzenie głębszej relacji z Bartkiem?
W 14. odcinku "Hotelu Paradise" Roksana przy całej grupie zaatakowała Maksa, twierdząc, że przez jego "zimnicę" nabawiła się infekcji. – Mnie to wk***** już. Cały czas mnie atakujesz. Klimy mi nie wyłączasz. Jestem cały czas przez ciebie chora – mówiła cała w złości.
Stała się "odkryciem" 12. edycji "Hotelu Paradise". Kim jest Roksana Więcko?
"Hotel Paradise". Roksana ma dość Maksa
Maks nie zamierzał brać tego na klatę. Był wyraźnie oburzony, że dziewczyna robi z niego winnego jej zdrowotnych problemów.
Co ona gada za jakieś teksty?
To był moment, w którym Roksana straciła hamulce. Wylała z siebie wszystko, co ją w nim irytowało — od czepialstwa po temat lęku przed zwierzętami, który stał się powodem drwin. Po wybuchu uczestniczka przyznała, że ma już tej relacji po dziurki w nosie.
Ja nie chcę być z tobą w parze – rzuciła.
ZOBACZ TAKŻE: Nowy uczestnik w "Sanatorium miłości". Aleksander może pochwalić się AMERYKAŃSKĄ emeryturą
"Hotel Paradise". Maks czuje się poniżany
Przyciśnięty do muru Maks również nie gryzł się w język. Przed całą grupą wyznał, że czuje się przy Roksanie jak podwładny, a nie partner.
Niech mnie tak nie traktuje po prostu jak jakąś szmatę.
Roksana natychmiast zalała się łzami. W emocjach wyznała, że Maks jej się nie podoba i że on jej nie lubi. W tym momencie było już jasne: ta para to ruina.
ZOBACZ TAKŻE: "Hotel Paradise". Tobiasz przesadził z "komplementem"
"Hotel Paradise". Bartek staje się oparciem Roksany
Całą scenę obserwował nowy uczestnik — Bartek. Zamiast dolewać oliwy do ognia, przyniósł Roksanie leki na gardło i zaoferował wsparcie, którego tak bardzo brakowało jej u Maksa.
Prześpijcie się, jutro pogadacie na spokojnie. (...) Będzie dobrze. Nie przejmuj się – mówił.
Roksana nie ukrywała wdzięczności. A jednocześnie bardzo jasno dała do zrozumienia, że jest gotowa na zmianę pary — i kierując te słowa prosto do Bartka, chyba nie trzeba było nikomu tłumaczyć, z kim najchętniej stworzyłaby nowy duet.
Czuję taką presję. Tutaj wszyscy mają pary romantyczne. (...) Ja w ogóle tak się ucieszyłam, że wchodzi nowy chłopak. Bo bardzo chętnie zmieniłabym tę parę.
Co na to Bartek? Cóż... Jest zdystansowany. Jak sam przyznał, widzi między nimi ogromną przepaść pod względem wieku.