Julia von Stein po karczemnej awanturze znów odwiedziła McDonald's. Reakcja pracownika ją zaskoczyła

Julia von Stein po karczemnej awanturze znów odwiedziła McDonald's. Reakcja pracownika ją zaskoczyła

Julia von Stein (fot. Instagram)
Julia von Stein (fot. Instagram)
Źródło zdjęć: © Instagram
21.09.2023 08:45, aktualizacja: 21.09.2023 14:38

Julia von Stein jakiś czas temu urządziła niesławną awanturę w McDonaldzie. Znów odwiedziła lokal. Jej zachowanie było zgoła odmienne niż poprzednio.

Julia von Stein jest celebrytką, która pierwszych fanów zdobyła dzięki występom w programie "Królowe życia". Szerszą sławę (a właściwie niesławę) zdobyła po sierpniowym incydencie w restauracji McDonald's. Kobieta podjechała wtedy do punktu sprzedaży dla zmotoryzowanych. Gdy pracownika uderzyła w twarz chmura dymu tytoniowego, poprosił klientkę o zgaszenie papierosa.

Gwiazda TTV nie zamierzała tak łatwo dać za wygraną i urządziła karczemną awanturę.

Kim ty kur*** jesteś, że mówisz mi, że nie mogę palić w swoim samochodzie?! Za twoje palę? – zaczęła krzyczeć do pracownika fast foodu. Nie mogę palić u siebie w samochodzie, bo jakiś kmiot, kur***, pracownik, mi powie, że ja kur*** nie mogę palić w samochodzie, no kur*** łeb mi zaraz wyp*** – kontynuowała, wciąż z papierosem w ręku.

Za takie zachowanie na von Stein spadła fala krytyki ze strony internautów. Poza tym sama sieć fast-foodów odniosła się do incydentu i stanęła w obronie pracownika.

Podkreślamy, że nie ma zgody na obrażanie, krzyki i jakąkolwiek formę przemocy wobec zespołu (…) Zdarza się, że stres, emocje i chęć złagodzenia sytuacji biorą górę, wówczas reakcja nie zawsze jest zgodna z naszymi standardami. Rozumiemy to. Podkreślamy, że nikt z zespołu restauracji organizacji franczyzowej, w której doszło do zdarzenia, nie poniósł konsekwencji służbowych. Pracownicy franczyzobiorcy otrzymali wsparcie – czytamy w oświadczeniu, cytowanym przez Plotek.pl.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Julia von Stein znów pojechała do restauracji McDonald's

Kilka tygodni po incydencie 27-letnia skandalistka ponownie odwiedziła restaurację McDonad's, co zrobiła bladym świtem i – dodatkowo – zrelacjonowała w social mediach.

Pan jest niesamowicie miły. Da się? Da się! Nie trzeba od razu z mor*** na mnie. Papierosa nie wiem, czy miałam w ręku, czy nie miałam – mówiła ukontentowana w nagranym przez siebie wideo, w czym wtórował jej towarzysz podróży.

Julia zarejestrowała też sam moment odebrania jedzenia.

Dziękuję pięknie (...). Dziękujemy z całego serca, do zobaczenia – mówiła w imieniu swoim i znajomego. Da się miło? Da się miło! Tylko (trzeba) chcieć.

Co myślicie o takiej próbie podreperowania wizerunku?

Źródło artykułu:Telewizja JastrząbPost
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także