Lidia Kazen komentuje złośliwe słowa Miszczaka. "Gwiazdy Polsatu chciałyby do nas dołączyć"
Słowa Edwarda Miszczaka o tym, że Polsat kreuje gwiazdy, które później podkradają konkurenci, wywołały spore poruszenie w branży medialnej. W rozmowie z Karoliną Motylewską Lidia Kazen postanowiła odnieść się do jego komentarza, jednocześnie porządkując medialne spekulacje dotyczące relacji między stacjami. Jej stanowisko jest jasne.
Początkiem lutego, podczas konferencji ramówkowej Polsatu, z ust Edwarda Miszczaka padły mocne słowa. – Gwiazdy wykreowane przez Polsat są później wykorzystywane przez konkurencję – stwierdził, wbijając tym samym szpilę m.in. w swojego byłego pracodawcę, TVN. Lidia Kazen odniosła się do jego wypowiedzi podczas premiery wiosennej ramówki stacji.
ZOBACZ TAKŻE: Ramówka wiosenna TVN 2026. Wieniawa olśniła elegancją, ale spójrz na Kubicką! [ZDJĘCIA]
Lidia Kazen reaguje na komentarz Edwarda Miszczaka
Lidia Kazen, jako dyrektorka programowa stacji TVN i jedna z najważniejszych osób odpowiedzialnych za jej ofertę, skomentowała złośliwą uwagę Miszczaka krótko:
Jeśli Edward tak uważa, że Polsat kreuje gwiazdy, to jest jego zdanie. Ja wiem, że nasze gwiazdy do Polsatu nie chcą pójść, a gwiazdy Polsatu bardzo chętnie chciałyby do nas dołączyć.
Lidia Kazen zdradza kulisy angażu Jana Pirowskiego w "Dzień Dobry TVN"
Przy okazji rozmowy Lidia Kazen zdradziła też kilka szczegółów dotyczących nowego prowadzącego, Jana Pirowskiego, który dołączył właśnie do ekipy "Dzień Dobry TVN". Wyjaśniła, skąd wzięła się decyzja o jego angażu, podkreślając jego ogromne, wieloletnie doświadczenie i naturalną predyspozycję do pracy na żywo.
Zasługuje na to, żeby dać mu szansę. Publiczność poranna to zweryfikuje. W mojej pracy jest tak, że muszę podjąć pewnego rodzaju ryzyko. Podejmuję, no i… zobaczymy – przyznała.
Kazen ujawniła również, że wciąż szuka dla Pirowskiego odpowiedniej telewizyjnej partnerki. Choć decyzja jeszcze nie zapadła, wiadomo, że rozważane są różne dziennikarki. Czy w grę wchodzi m.in. Joanna Racewicz? Twarz TVN-u nie zaprzeczyła.