Edward Miszczak bez litości wbijał szpile TVN i TVP. Tak podsumował wiosenną ramówkę Polsatu
Na prezentacji wiosennej ramówki Polsatu Edward Miszczak podsumował wszystkie zapowiedzi na najbliższe miesiące. Nie szczędził szpil, wbijanych konkurencji, głównie TVP i TVN. Napomknął też o emeryturze.
Podczas prezentacji wiosennej ramówki Polsatu uczestnicy "Tańca z gwiazdami" po raz pierwszy zaprezentowali się razem. Wśród celebrytów obecnych na ściance znaleźli się m.in. Sebastian Fabijański, Magdalena Boczarska oraz Małgorzata Potocka. W szczególności wyróżniały się stylizacje Izabelli Miko oraz Małgorzaty Potockiej, która, jako najstarsza uczestniczka programu, założyła komplet w żółtych barwach stacji. Obecność gwiazd wywołała duże zainteresowanie mediów. To jednak nie wszystkie niespodzianki, jakie miał Polsat dla zebranych. Na koniec przemówił Edward Miszczak, dyrektor programowy stacji.
Edward Miszczak wbił szpile konkurencji
Podczas przemówienia, które podsumowało całe wydarzenie, Edward Miszczak nie omieszkał pokazać, kto tu rządzi. Odniósł się do twardych wyników.
Teraz przejdę do sprawdzonego przez mojego prezesa tekstu, więc powiem państwu wersję obowiązującą. Jak widzieliście wiosna w Polsacie będzie mocna, tak jak przystało na stację nr 1. Dodajmy, że w zeszłym roku Polsat jako jedyna stacja starej wielkiej czwórki — TVN i dwie publiczne — poprawił swoje wyniki. Co nas niezmiernie cieszy — wygraliśmy w styczniu tego roku. Jak to mówią i myślę, że tak będzie — jaki początek roku, taki cały rok — powiedział.
To jednak nie był koniec. Padły nawet słowa o emeryturze dyrektora.
Trafiamy do młodych, spróbowalibyśmy nie, wtedy prezes wysłałby nas na emeryturę, a na pewno mnie. Jesteśmy liderami na TikToku (...) — stwierdził. — Przez lata jedna ze stacji konkurencyjnych była fabryką gwiazd, tak pisały media. Teraz coraz częściej gwiazdy wykreowane przez Polsat są później wykorzystywane przez konkurencję. Warto wiedzieć, że kończy się cholerna era klikbajtów i zaczyna się era emocjonalnych związków z kontentem, z programem. To jest nasz czas. Czas Polsatu. Po prostu must be the Polsat — oznajmił na koniec Miszczak.
Edward Miszczak zapowiedział "Krew, pot i łzy" dla uczestników "Tańca z gwiazdami"
Kiedy na scenie pojawili się uczestnicy najbliższej edycji "Tańca z gwiazdami", dyrektor programowy opowiadał o tym, co ich czeka. Okazuje się, że nie będzie łatwo.
Zobaczcie, jacy oni są uśmiechnięci. Bo jeszcze nie wiedzą. Dopiero to wszystko, co będzie na sali treningowej — ta krew, łzy, pot i szaleństwo — dopiero przed nimi. Wczoraj byliśmy na bankiecie rozpoczynającym, gdzie poznawali się ze swoimi tancerzami i z tych wszystkich bankietów, bo jeszcze będzie ten na zakończenie, to wolę ten pierwszy. Bo są radośni, szczęśliwi, zaokrętowaliśmy dzisiaj na pokład tańca najlepszą możliwą ekipę. Teraz tylko jurorzy i widzowie, i ta samotność na sali. Trzy miesiące. Nie dla wszystkich — opowiadał.
CZYTAJ TAKŻE: Marcelina Zawadzka niczym zalotna kowbojka na evencie. Zagrała dekoltem i nogami [ZDJĘCIA]