Włoski ślub Oli Nowak i Macieja Mazurka był szeroko komentowany w sieci, a influencerka od kilku dni zalewa Instagrama kolejnymi nagraniami z uroczystości. Szczególną sensację wzbudził ukochany celebrytki, który na rozpoczęcie wydarzenia stawił się, zjeżdżając pod ołtarz z tyrolki. 32-latek szybko stał się internetowym memem, a kilka dni po ślubie wyjaśnił, czemu zdecydował się na tak oryginalny krok.
Ola Nowak wyszła za mąż. Pan młody sfrunął z okna
Mąż Oli Nowak miał inny pomysł na "zjazd" na własny ślub
Maciej Mazurek i Ola Nowak gościli w piątkowym wydaniu "Dzień dobry wakacje", w którym opowiedzieli o swoim ślubie w Rzymie. Mąż celebrytki ujawnił, że początkowo miał inny pomysł na wjazd na uroczystość. Powiedział:
Plan był taki, żeby zjechać z lecącego helikoptera. Miałem lecieć ze śmigłowca i z niego zlecieć na linie.
Dopytany przez Dorotę Wellman, czy nie mógł po prostu zejść po schodach i stanąć przy swojej ukochanej, odparł, że "to byłoby zbyt nudne i za bardzo nie pasowałoby do niego", bo "chciał to zrobić po swojemu". Ola Nowak zapewniła, że zjazd jej narzeczonego z tyrolki wcale jej nie zdziwił:
Będąc z Maćkiem, już się przyzwyczaiłam do takich akcji. On po prostu kocha adrenalinę, więc to było totalnie w jego stylu.
"Zawsze się dziwiłam, dlaczego (skoro jest to święto dwóch osób) to tylko kobieta jest tak mocno wyeksponowana, a on na nią czeka. (...) Chciałam, żeby mój mężczyzna też pokazał siebie, (...) dlatego powiedziałam: »Maciek, nie możesz zejść po schodach«" – wyjawiła w wakacyjnym wydaniu "Dzień dobry TVN".