Usłyszała pytanie za 250 tys. zł w "Milionerach". STRZELIŁA, ale się nie opłaciło
W poniedziałkowym odcinku "Milionerów" padło pytanie za 250 tysięcy złotych. Uczestniczka stwierdziła, że zaryzykuje i posłucha swojej intuicji. Nie opłaciło się, a Hubert Urbański przekazał jej, że nie podała dobrej odpowiedzi.
Widzowie "Milionerów" w poniedziałek mogli obejrzeć dalszą grę Martyny Zawadzkiej z Warszawy, która w poprzednim odcinku przerwała go po pytaniu za 50 tys. zł. Dobrze odpowiedziała na kolejne kilka pytań, zachowując jedno koło ratunkowe, dzięki czemu Hubert Urbański mógł odczytać jej pytanie za ćwierć miliona złotych.
TYLKO U NAS: Iwona Pavlović ZAWIEDZIONA zwycięstwem "Bagiego" w "TzG"
W "Milionerach" padło pytanie za 250 tys. zł o niemieckie słowo. Znasz odpowiedź?
Uczestniczka "Milionerów" usłyszała pytanie za 250 tys. zł, które brzmiało:
Według słownika W. Doroszewskiego wyrażenie "wet za wet" wywodzi się od niemieckiego słowa "Wette", które oznaczało: A. upominek; B. rewanż; C. zniewaga; D. deser.
Martyna Zawadzka zaczęła analizować poszczególne warianty odpowiedzi, aż w końcu postawiła na odpowiedź "C". Hubert Urbański ogłosił, że to zły strzał, bo prawidłowa odpowiedź to "A". Uczestniczka "Milionerów" tym samym zakończyła grę z gwarantowaną kwotą 50 tys. zł.