Nie żyje Piotr Nowakowski. Żona pożegnała go wzruszającym wpisem. "Nie mam słów"
Piotr Nowakowski nie żyje. O śmierci aktora poinformowała jego żona, publikując wpis na Instagramie. "Nie mam słów, żeby opisać tę stratę." przekazała.
Piotr Nowakowski, aktor, którego widzowie kojarzyć mogą z ról w "Klanie", "Zaraz wracam", czy "Na dobre i na złe", odszedł w wieku 50 lat. O jego śmierci poinformowała żona za pośrednictwem platformy Facebook. Pożegnała go we wzruszający sposób.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Nie żyje Piotr Nowakowski. Smutne wieści przekazała jego żona
Piotr Nowakowski miał zaledwie 50 lat. O jego śmierci 2 września poinformowała na Facebooku jego żona Magdalena. Aktor osierocił dwoje dzieci.
Z głębokim żalem powiadamiamy, że dziś nad ranem odszedł mój ukochany mąż, najwspanialszy tato, Piotr Nowakowski. Nie mam słów, żeby opisać tę stratę. O pogrzebie Piotra poinformujemy wkrótce. Proszę o modlitwę w intencji Piotra. Magda, Janek i Ida - napisano na jego profilu.
CZYTAJ TAKŻE: Trzecia rocznica śmierci królowej Elżbiety II. Karol III upamiętnił ten dzień we wzruszający sposób
Fani i przyjaciele wspominają Piotra Nowakowskiego
Pod wpisem znalazło się wiele komentarzy od przyjaciół Piotra Nowakowskiego jeszcze z czasów dzieciństwa, a także od osób, które były jego fanami.
- Piotrek był moim kolegą z podwórka. Z tej samej klatki. Mam z Nim tyle wspomnień! Potem śledziłam, dzięki FB, jego karierę, ale też jak fajnie poukładał sobie życie osobiste: Jego żona też ma na imię Magda. Ach jaka piękna! O! Mamy synów w tym samym wieku! Sporadyczne interakcje: jakiś komentarz lub lajk pod postem. Ostatni w tę niedzielę, pod postem z Sycylii. Zareagowałam, bo właśnie wróciłam stamtąd z wakacji. Jestem w szoku, niezgodzie! Piotr był tylko o jedną klasę wyżej ode mnie w szkole! Po wpisach widzę, że w kategoriach ogólnoludzkich był w klasie najwyższej! Magdo, Janku, Ido. Choć się nie znamy, przyjmijcie ode mnie wyrazy głębokiego współczucia. Gdy ból trochę zelżeje i będziecie gotowi by spotykać Piotra w różnych wspomnieniach, chętnie opowiem o nim. Najfajniejszym, najbardziej uśmiechniętym koledze z podwórka.
- Pamiętam, jak pierwszy raz przyszedł na gwardię na trening Aikido. To był również rewelacyjny kolega, przyjaciel, nauczyciel i prawdziwy Mistrz.
- Wyrazy współczucia dla rodziny. Piotra poznałem, gdy mieliśmy po dwadzieścia lat, na obozie w Ińsku i od tego momentu spotykaliśmy się często przy okazji seminariów obozów. Piotr zawsze w naszej aikidowej wspólnocie wnosił pasję, wiedzę i pozytywną energię. Będzie go nam brakowało, ale na zawsze zostanie w naszych wspomnieniach jako lider i pasjonat. Piotrze, żegnaj i do zobaczenia po drugiej stronie. Świat właśnie stał się uboższy. Współczujemy - piszą internauci.