Weronika wraca do "Hotelu Paradise". Poznaje gorzką prawdę o Tobiaszu. "Zabolało mnie to"
Weronika wróciła do "Hotelu Paradise"! Uczestniczka, którą gorąco przywitała Oliwka, cieszyła się z powrotu, ale mina jej zrzedła, gdy dowiedziała się, co podczas jej nieobecności wyprawiał Tobiasz. W jej oczach pojawiły się łzy. Słowa Roksany tylko dolały oliwy do ognia.
Uczestnicy tańczyli na zewnątrz, gdy nagle zauważyli, że światło w jednym z pokoi zmieniło się samo z siebie. Krystian i Oliwka ruszyli sprawdzić, co się dzieje — i wtedy zobaczyli Weronikę. — Jej wejście było dla wszystkich szokiem. Czułam się, jakbym zobaczyła ducha. Padłam na kolana z szoku i wrażenia. Łzy też się pojawiły. Generalnie szok totalny — mówiła Oliwka.
Stała się "odkryciem" 12. edycji "Hotelu Paradise". Kim jest Roksana Więcko?
Weronika wraca do willi w "Hotelu Paradise", ale atmosfera szybko siada
Pierwsze, o co zapytała Weronika, to czy w programie jest Tobiasz. Gdy usłyszała, że nie, jej entuzjazm natychmiast zgasł, choć cieszyła się, że zobaczyła Oliwkę.
Moje serce się rozpromieniło, mega chciałam ich zobaczyć, tak się cieszyłam. Tylko brakowało jednej osoby. Brakowało Tobiasza — mówiła.
Roksana przeprosiła, że to ona wyeliminowała Tobiasza, na co Werka odparła:
Mi jest przykro, że Tobiasza nie ma, ale wiem, że my po programie na pewno będziemy mieć kontakt.
Wtedy Roksana nagle wypaliła:
Nie wiem…
Weronika z "Hotelu Paradise" poznaje prawdę o Tobiaszu
Grupa delikatnie wyjaśniła Weronice, co działo się w "Hotelu Paradise", gdy jej nie było. Nie chcieli jej zranić, ale nie mogli też ukrywać faktów.
Przyznał, że wasza para była wyidealizowana. Nie była taka, jak pokazywaliście — mówili.
Przypominamy: Tobiasz po eliminacji Weroniki nie pozostał długo sam — zaczął budować relację z Martą, co dla wielu uczestników było zaskoczeniem, bo wcześniej deklarował, że będzie na Weronikę czekał.
Weronika skomentowała to tak:
Gdyby mnie nie było dłużej niż rok, to ja bym zrozumiała. Po kilku dniach już takie stwierdzenia i obgadywanie tego z ludźmi w taki sposób… Czarne chmury nad tym wiszą. Zabolalo mnie to, jak słyszałam o Tobiaszu. Ale słyszałam to z ust Roksi. A pamiętam, że Roksi trochę koloryzuje czasami.
Roksana nie poprawiła sytuacji.
Jak ty odeszłaś, on odżył trochę, był bardziej ekstrawertyczny — rzuciła.
Weronika miała łzy w oczach, ale nie chciała pokazać słabości.
Przez chłopa na pewno nie będę płakać. Nie ma opcji takiej — skwitowała.