Nie żyje Valerie Perrine. Gwiazda "Supermana" miała 82 lata
Valerie Perrine, aktorka znana z kultowych filmów o Supermanie, zmarła w wieku 82 lat. Informację o jej śmierci przekazała bliska przyjaciółka artystki.
Smutne wieści napłynęły z Los Angeles. Valerie Perrine, która zdobyła popularność dzięki roli Eve Teschmacher w filmach o Supermanie, odeszła w swoim domu. Informację potwierdziła reżyserka Stacey Souther, będąca jej wieloletnią przyjaciółką. Choć dokładna przyczyna śmierci nie została ujawniona, wiadomo, że aktorka od lat zmagała się z poważną chorobą.
Robert Motyka w pięknych słowach wspomina Joannę Kołaczkowską. "Joasiu, nie wiem, jak to będzie bez ciebie"
Nie żyje Valerie Perrine
Według relacji bliskich Perrine od dłuższego czasu chorowała na Parkinsona i przez ostatnią dekadę była przykuta do łóżka. Stacey Souther podkreśliła, że aktorka spędziła swoje ostatnie dni w otoczeniu wspomnień – "w niedzielę oglądała wszystkie swoje stare filmy".
Duży wpływ na jej stan psychiczny miała również śmierć Gene’a Hackmana, z którym występowała w produkcjach o Supermanie i z którym łączyła ją bliska przyjaźń. Jak przekazano, jego odejście "bardzo ją dotknęło".
W czym zagrała Valerie Perrine?
Valerie Perrine zapisała się w historii kina nie tylko rolą w "Supermanie" (1978) i "Supermanie II" (1980), gdzie wcieliła się w asystentkę i ukochaną Lexa Luthora, granego przez Gene’a Hackmana. Już wcześniej zdobyła uznanie dzięki występowi w filmie "Lenny" z 1974 roku. Za tę rolę otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki na festiwalu w Cannes, wyróżnienie BAFTA dla najbardziej obiecującej debiutantki oraz nominację do Oscara. W kolejnych latach pojawiała się zarówno w filmach, jak i popularnych serialach, takich jak "Ostry dyżur" czy "Nash Bridges". Miała 82 lata, a jej bliscy rozpoczęli zbiórkę na organizację pogrzebu, zgodnie z jej życzeniem pochówku na cmentarzu Forest Lawn w Hollywood Hills.