Odmieniony Radek Liszewski w "Tańcu z gwiazdami". Pokazał wyniki PRZESZCZEPU włosów
W niedzielnym odcinku "Tańca z gwiazdami" sporo się działo. Jako pierwsi wystąpili Sebastian Fabijański i Julia Suryś, którzy dali popis do piosenki Radosława Liszewskiego. Lider zespołu Weekend pokazał się w zupełnie nowym wydaniu.
Piąty odcinek trwającej edycji "Tańca z gwiazdami" stał pod znakiem "guilty pleasures", czyli małych, wstydliwych przyjemności gwiazd. Pary zatańczyły do wybranych przez siebie, uwielbianych utworów – m.in. przebojów Mandaryny, Dody czy Radka Liszewskiego. Fabijański i Suryś za swoje disco do "Halo tu Londyn" otrzymali aż 38 punktów. Po ich występie głos zabrał lider zespołu Weekend. Ten zwrócił uwagę głównie swoją nową fryzurą.
Iwona Pavlovic o zaniżaniu ocen Natsu. Czemu Fabijańskiemu dała aż 8, a Natsu 6?
Zmiany w wyglądzie Radosława Liszewskiego
W ostatnich latach Radosław Liszewski przeszedł widoczną metamorfozę. Lider zespołu Weekend sporo schudł, ale nie tylko. Jakiś czas temu muzyk zrobił sobie zęby, a kilkanaście dni temu przeszedł przeszczep włosów. Tym samym w niedzielnym wydaniu "Tańca z gwiazdami" pojawił się ogolony niemalże na łyso. Trzeba przyznać, że mimo zmienionego wizerunku prezentował się naprawdę dobrze!
Radosław Liszewski szczerze o przeszczepie włosów
Radek Liszewski niedawno przeszedł zabieg przeszczepu włosów w jednej z wrocławskich klinik. Zbliżający się do 50. urodzin wokalista zauważył, że jego fryzura z wiekiem przerzedza się, dlatego postanowił zadziałać. Co ważne, artysta podszedł do tematu bardzo otwarcie – tuż po zabiegu opublikował w sieci nagranie prosto z kliniki. Liszewski podkreślił, że dbanie o swój wygląd to żaden powód do wstydu i mężczyźni powinni mówić o tym głośno. Celem procedury nie było wyłącznie zakrycie zakoli, lecz przede wszystkim ogólne zagęszczenie włosów.
Widziałem ludzi, którzy przez łysienie popadali w depresję, mieli myśli samobójcze. Kobiety robią sobie usta, piersi, różne zabiegi, a facet, który decyduje się na włosy, często czuje wstyd. A przecież każdy ma prawo czuć się dobrze sam ze sobą. (...) Chciałem skończyć z tabu. To zwyczajna, ludzka sprawa. Poprawa samopoczucia i pewności siebie jest najważniejsza - wyznał na Instagramie Liszewski.