Ostra wymiana zdań Dody i dziennikarki TVP Info. Pozwoliła sobie na WULGARYZM
Gościnią najnowszego wydania "Trójkąta Politycznego" w TVP Info była Doda. W rozmowie z Aleksandrą Pawlicką artystka opowiedziała o swojej niedawnej wizycie w Pałacu Prezydenckim u Karola Nawrockiego i Marty Nawrockiej. Rozmowa szybko nabrała burzliwego charakteru, a wokalistce wymsknęło się nawet przekleństwo.
Doda pojawiła się w TVP Info, by opowiedzieć o swojej niedawnej wizycie w Pałacu Prezydenckim u Karola Nawrockiego i Marty Nawrockiej. Artystka wyjaśniła, że rozmowa dotyczyła przede wszystkim sytuacji bezdomnych zwierząt i patoschronisk w Polsce, tematów wciąż nieznanych części polityków. Nie ze wszystkich pytań była jednak zadowolona.
Doda o pomocy psom. Nie mogłaby być z kimś, kto nie szanuje zwierząt:
Doda grzmi o polityce w TVP Info
Doda podkreślała, że nie interesuje jej polityka, a temat dobrostanu zwierząt nie powinien być stricte polityczny.
To nie może być polityczna przepychanka – podkreślała Doda.
Dziennikarka zapytała o kwestię, która nie spodobała się piosenkarce.
Przekonywała pani prezydenta, żeby – choćby w przypadku ochrony dobra zwierząt – nie potępiał wszystkiego, co wyjdzie z rządu, tylko dlatego, że jest po przeciwnej stronie barykady politycznej? – mówiła, nawiązując do ustawy łańcuchowej.
Doda wyraźnie się zirytowała:
Ale myśli pani, że potępia wszystko? Że wszystko? (...) Nie musiałam go przekonywać, ponieważ skoro doszliśmy do takiego spotkania, to chyba po to, żeby dojść do jakichś kompromisów – skomentowała.
Doda rozzłoszczona pytaniami w TVP Info
Piosenkarka nie była również zadowolona z pytania o konkretne obietnice dotyczące zaostrzenia prawa, a dokładniej kar dla sprawców okrucieństwa wobec zwierząt, które mogłyby paść podczas spotkania.
Pewne rzeczy związane z naszą rozmową zachowam dla siebie – wyznała.
Doda porównała też spotkanie z Nawrockim do wcześniejszych rozmów z Waldemarem Żurkiem, podkreślając, że niezależnie od politycznych różnic, wszyscy chcą pomagać.
Byłam po przeciwnych biegunach i każda z tych osób chce pomóc. (...) A pani chce od razu obietnic, najlepiej, żeby je celebrytka złożyła słowami prezydenta. Nie podoba mi się taka rozmowa, to od razu mówię stop, ponieważ ja się nie dam złapać w taki kozi róg – odpowiedziała wzburzona Doda.
Doda o ustawie łańcuchowej i pomocy schroniskom
Dziennikarka zapytała również, czy podczas spotkania omawiano ustawę łańcuchową, którą prezydent Nawrocki zawetował. Doda odbiła pytanie, odnosząc się do projektu, który już po wecie przygotowała Kancelara Prezydenta.
A widziała pani tę ustawę? (...) To jest rozmowa, a nie tylko monolog. (...) Procedują ją, czy nie? Co się z nią dzieje? Może mi pani powiedzieć?
Dziennikarka przyznała, że nie jest w komisji sejmowej, na co Doda odpowiedziała:
A ja jestem?
W wywiadzie poruszono też kwestię dotyczącą tego, jak długo piosenkarka zamierza pomagać schroniskom.
Nie jestem w stanie pani powiedzieć, ponieważ to wszystko dzieje się tak spontanicznie. (…) Mój ojciec nauczył mnie ważnych rzeczy w życiu: jak grać w szachy, jak grać w pokera, jak dobrze przy*pierdolić, jak trzeba, i że słowo jest ważniejsze od pieniędzy. Za honor można umrzeć. (…) Jeżeli dałam słowo tym zwierzętom, to ja nie jestem w stanie pani powiedzieć jakiegoś limitu – mówiła Doda, podkreślając swoje zaangażowanie i emocjonalne przywiązanie do sprawy.