Aktor znany z licznych hollywoodzkich sukcesów wciela się tu w postać Henry'ego Rotha, beztroskiego weterynarza pracującego na słonecznych Hawajach, który unika zobowiązań i stroni od poważnych relacji. Wszystko ulega jednak zmianie, gdy w lokalnej kawiarence poznaje uroczą nauczycielkę sztuki, Lucy. Między bohaterami błyskawicznie zaiskrzyło, a wspólne chwile wydają się początkiem pięknej miłosnej historii. Niestety już kolejnego ranka okazuje się, że urocza dziewczyna nie ma pojęcia, kim jest zabiegający o nią mężczyzna.
WIDEOAleksander Sikora o nastrojach w Polsacie po odejściu "Kurzopków"
ZOBACZ TEŻ: Donald Tusk odwiedził plan "Rancza". Reżyser odpowiada na ostrą krytykę. "To PRESTIŻOWE wydarzenie"
Walka o miłość każdego dnia na nowo
Wkrótce wychodzi na jaw, że w wyniku dawnego wypadku samochodowego Lucy cierpi na rzadką utratę pamięci krótkotrwałej. Zapadając w sen, zapomina o wszystkim, co wydarzyło się w ciągu dnia, a po przebudzeniu jest przekonana, że wciąż trwa ten sam pechowy dzień sprzed miesięcy. Zamiast się wycofać, zakochany po uszy Henry podejmuje niezwykłe wyzwanie – postanawia zdobywać serce ukochanej każdego dnia od zera, wykazując się przy tym niezwykłą kreatywnością i ogromnym poczuciem humoru.
Słoneczny hit idealny na wieczorny relaks. Dlaczego warto obejrzeć?
"50 pierwszych randek" to urokliwa opowieść, która w genialny sposób łączy błyskotliwy dowcip z poruszającym przesłaniem o determinacji i prawdziwym uczuciu. Piękne hawajskie krajobrazy, mnóstwo zabawnych zwrotów akcji i świetna ścieżka dźwiękowa sprawiają, że do tej produkcji po prostu chce się wracać. Szykujcie wygodną kanapę i włączcie Polsat o 22:05 – potężna dawka dobrego humoru i wzruszeń gwarantowana!