"Sanatorium miłości" traci widzów. Oglądalność nowego sezonu nie powala
"Sanatorium miłości", program, w którym widzowie śledzą losy seniorów szukających bliskości i nowego początku, wróciło na antenę z kolejnym sezonem. Tym razem jednak statystyki nie są już tak optymistyczne jak rok temu. Najnowsze dane pokazują wyraźny spadek zainteresowania formatem.
Widzowie wrócili do "Sanatorium miłości", ale liczby nie są już tak imponujące jak rok temu. Z danych Nielsena wynika, że program, który TVP1 emituje od 8 marca, ogląda średnio 1,33 mln widzów. Przekłada się to na 11,81 proc. udziału w rynku wśród ogółu widzów i 8,72 proc. w grupie 16–59. Najlepiej wypadł drugi odcinek — przyciągnął 1,38 mln osób, podczas gdy premiera sezonu miała 1,26 mln, a najnowszy epizod 1,36 mln odbiorców.
Nietypowa historia Zdzisława z Sanatorium miłości! Opowiedział o intrygach i braku wynagrodzenia za udział w programie:
Wyniki "Sanatorium miłości" coraz słabsze
W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniej serii widać wyraźny spadek. Rok temu po trzech odcinkach średnia wynosiła 1,67 mln, czyli o ponad 330 tys. więcej niż obecnie.
Dodatkowy format "Życie po Sanatorium miłości", który pokazuje dalsze losy uczestników, także nie może pochwalić się mocnymi wynikami. Tu średnia to 657 tys. osób, a udziały stacji są zauważalnie niższe niż przy głównym programie — wynoszą 7,46 proc. wśród wszystkich widzów i 4,92 proc. w grupie komercyjnej.
Tak wygląda nowa edycja "Sanatorium miłości"
Nowy sezon "Sanatorium miłości" powstawał w Konstancinie‑Jeziornie, co stanowi zmianę względem poprzednich lat, gdyż wcześniej ekipa regularnie wracała do Ciechocinka. Seniorzy zamieszkali w tamtejszym Centrum Kompleksowej Rehabilitacji, a finałowy bal nakręcono w historycznym kasynie w Otwocku.
W ósmej edycji występują: Ewa z Lublina, Henryk z Żychlina, Emilia z Ozorkowa, Henryk R. z Gliwic, Bożena, Mike, Barbara ze Szczecina, Paweł, Lilla z Sosnowca oraz Wiesław. Niestety, Wiesław musiał opuścić program z powodów zdrowotnych. Na jego miejsce wszedł Aleksander — energiczny senior z Krakowa, który przez wiele lat mieszkał w USA i pracował tam jako zawodowy kierowca.
ZOBACZ TAKŻE: Barbara z "Sanatorium miłości" nie zdobywa fanów ani w programie, ani przed ekranami. "Nie można nic powiedzieć"