Tomasz Sakiewicz walczy z "niemieckimi" reklamami w Republice. Reklamuje się u niego "aż" JEDNA firma

Tomasz Sakiewicz zapowiedział usunięcie reklam niemieckich marek z anteny TV Republika, a wszystko w ramach solidarności z Robertem Bąkiewiczem. "Problem" w tym, że mało która firma z Niemiec faktycznie promuje się w tej stacji.

Tomasz Sakiewicz i Robert BąkiewiczTomasz Sakiewicz solidaryzuje się z Robertem Bąkiewiczem
Źródło zdjęć: © KAPIF, X@RBakiewicz

Tomasz Sakiewicz solidaryzuje się z Robertem Bąkiewiczem i jego kompanami z Ruchu Obrony Granic, którym w centrum Berlina nie pozwolono umieścić krzyża przy tymczasowym pomniku upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. Nieustraszeni zakazami policji, swoim występkiem sprowokowali szarpaninę, a sprawą rozemocjonowała się redakcja Republiki, której szef zapowiedział bojkot niemieckich firm. "Uważam, że powinniśmy ogłosić bojkot niemieckich towarów. Apelujmy o to wszędzie na świecie" zagrzmiał szef Republiki na X.

Sceny w prokuraturze. "Drzwi są zamkniętne, trzeba się szarpać"

Niewiele reklam niemieckich firm w Republice

Eksperci rynku w rozmowie z redakcją Wirtualnych Mediów twierdzą, że odzew rozjuszonego Tomasza Sakiewicza może nie odnieść pożądanych skutków, bo wyłącznym brokerem reklamowym stacji do końca 2025 r. była firma Polsat Media, przez którą wciąż płynie większość budżetów TV Republika. Broker musi bowiem dostarczyć określoną ilość pieniędzy w ramach kontraktu.

Serwis dotarł do danych agencji Nielsen Audience Measurement, z której wynika, że w maju i na początku czerwca 2026 r. jedyną niemiecką marką, która reklamowała się na antenie Republiki, była sieć sklepów Aldi (99 spotów w maju i 16 do 9 czerwca br.). Stacja wcześniej pokazywała też reklamy m.in. sieciówek Lidl i Kaufland. Bartosz Zientek z domu mediowego Media Context zauważa:

Republika nie stanowi kluczowego elementu ich strategii komunikacyjnej, więc potencjalne wycofanie kampanii z tej stacji prawdopodobnie nie będzie dla nich istotnym problemem.

Tomasz Sakiewicz bojkotuje niemieckie firmy. Eksperci sceptyczni

Większość rozmówców portalu ocenia, że "biznesowe konsekwencje decyzji Tomasza Sakiewicza będą marginalne dla rynku reklamowego". Ekspert Maciej Niepsuj z agencji Mullenlowe Media zauważa:

Mniej sprzedanych reklam równa się mniejszym przychodom, więc – mając z tyłu głowy dramatyczne apele ze strony nadawcy do widzów stacji o wsparcie finansowe – decyzja wygląda na umiarkowanie przemyślaną.

"Z perspektywy rozliczeń realizacji widowni w ramach pakietów, w których Republika jest oferowana przez Polsat Media, nie sądzę, żeby »niemieccy« reklamodawcy jakoś przesadnie ucierpieli. Zakładam, że biuro reklamy sprawnie zastąpi tych »złych« dobrymi polskimi" – dodał specjalista.

Bartosz Zientek twierdzi za to, że "całe obecne zamieszanie ma przede wszystkim charakter polityczny i trudno oczekiwać, aby reklamodawcy traktowali je jako istotny problem biznesowy". Dodaje:

Paradoksalnie większe ryzyko ponosi tutaj sama Republika, ponieważ takie działania wprowadzają dodatkową niepewność, której reklamodawcy z zasady unikają. Szczególnie że stacja wciąż ma niewykorzystany potencjał komercyjny i nie osiąga jeszcze poziomu udziałów reklamowych odpowiadającego jej pozycji pod względem udziałów w oglądalności. Dodatkowy element ryzyka raczej nie będzie sprzyjał jej dalszemu rozwojowi na rynku reklamowym.
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz nie chce reklam niemieckich firm w TV Republika © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ