Internauci OBURZENI polskim zwiastunem "Shreka 5". Brak głosów Zamachowskiego i Stuhra to tylko jeden zarzut
Do sieci trafił zwiastun filmu "Shrek 5", który ma trafić do kin w 2027 r. W polskiej wersji językowej trailera nie słyszymy głosów znanych z poprzednich części animacji, choć wcześniej potwierdzono, że słynnego ogra znów zdubbinguje Zbigniew Zamachowski, a Maciej Stuhr przejmie rolę Osła po swoim zmarłym ojcu. Po sieci krążą teorie, czemu obu nie ma w zapowiedzi.
Powstanie "Shreka 5" zostało potwierdzone już w 2004 r., ale w międzyczasie wahały się dalsze losy nowej części filmowego hitu. Twórcy w lutym 2025 r. wypuścili do sieci pierwszy zwiastun "piątki" i potwierdzili, że głosów głównym bohaterom znów użyczą Mike Meyrs, Cameron Diaz i Eddie Murphy, a w obsadzie dubbingowej znajdzie się też m.in. Zendaya. Trailer spotkał się z szeroką krytyką internautów, którzy prawie półtora roku później dostali kolejną zapowiedź kolejnych przygód ogra i jego bliskich.
Tak wygląda grób Jerzego Stuhra. Jeden szczegół przykuwa uwagę
Polski zwiastun do "Shreka 5" bez Zamachowskiego i Stuhra
Do sieci trafił zwiastun "Shreka 5", ale też wersja z polskim dubbingiem. Internauci szczególnie czekali na debiut Macieja Stuhra w roli Osła, który dotychczas przemawiał głosem zmarłego w 2024 r. Jerzego Stuhra. Tak się jednak nie stało, a w trailerze słychać głos innego aktora. Shrek również nie przemawia głosem Zbigniewa Zamachowskiego, który pracował przy poprzednich czterech częściach animacji.
Internauci szybko wysnuli teorię, że zmiana głosów głównych bohaterów w polskim dubbingu "Shreka 5" jest tymczasowa, a Zbigniew Zamachowski i Maciej Stuhr po prostu nie nagrali jeszcze swoich kwestii. Kinomani zwracają uwagę, że nie jest to nadzwyczajna sytuacja i że w zwiastunach niekiedy wybrzmiewają głosy innych osób niż w ostatecznej wersji filmu. Prowadzący profil "Wiedza Bezużyteczna" podaje:
Możliwe, że aktorzy nie zdążyli jeszcze nagrać swoich kwestii, a na potrzeby trailera zastąpili ich tymczasowi dublerzy.
Nie jest to pierwsza tego typu sytuacja w historii polskiego dubbingu "Shreka". Już pierwsza część kultowej animacji zapowiadana była z głosami m.in. Jarosława Boberka (Shrek), Wojciecha Paszkowskiego (Osioł) i Izabeli Dąbrowskiej (Fiona).
Burza po emisji polskiego zwiastuna "Shreka 5". Internauci załamani
Reakcje na pierwszy polski zwiastun "Shreka 5" są raczej krytyczne. Twórcom animacji dostaje się głównie za uwspółcześnienie animacji, które odbiera filmowi dotychczasowy styl. Nie brakuje też rozczarowania brakiem Zbigniewa Zamachowskiego i Macieja Stuhra w polskim dubbingu.
"Chryste... Ani to brzmi, ani to wygląda. Nie takiego »Shreka« pokochałam", "Odczuwam lekki niesmak. Brzmi jak słaba podróbka. Tylko melodia się zgadza", "To wygląda jak AI Slop", "Czemu wizualnie zmienili tylko Shreka? Dlaczego Shrek przypomina typowego polskiego pijaczka?", "To wygląda fatalnie. Ta animacja kompletnie nie pasuje do Shreka. Ten film to będzie porażka", "Ta animacja pokazuje, że się cofamy przez te wszystkie pomoce komputerowe niż rozwijamy", "Bardzo mi przykro, że tak zepsuli animacje »Shreka«", "Głosy zmienione, ale wizerunek również. Przecież ten osioł nie przypomina siebie, twarz i mimika Shreka wygląda jak tania animacja AI" – narzekają fani "Shreka".
Premiera "Shreka 5" zaplanowana jest na 2 lipca 2027 r.