TYLKO U NAS! Maja Rutkowski wściekła na produkcję "Królowej przetrwania". "Zostałam WYŚMIANA"
Maja Rutkowski już w premierowym odcinku "Królowej przetrwania" na TVN zwróciła uwagę widzów swoim nietypowym wejściem, w którym zamiast mówić o sobie, skupiła się na wychwalaniu męża, Krzysztofa Rutkowskiego. Po emisji przyznała jednak w rozmowie z Karoliną Motylewską, że sposób, w jaki została przedstawiona, mocno jej się nie podobał i... zwyczajnie ją zabolał. "Jestem rozczarowana i zażenowana" - słyszymy.
W nowej "Królowej przetrwania" na Sri Lankę trafiło trzynaście kobiet, które muszą radzić sobie w dżungli bez wygód, mierząc się z ekstremalnymi warunkami i presją rywalizacji. Program prowadzi Małgorzata Rozenek‑Majdan, a jedną z uczestniczek jest Maja Rutkowski, którą widzowie zobaczyli w premierowym odcinku 4 marca. Gwiazda, podobnie jak pozostałe uczestniczki, rozpoczęła swoją przygodę od krótkiej autoprezentacji. Ta - nawet według samej Mai - wypadła... słabo.
Maja Rutkowski nie kryje żalu po premierze "Królowej przetrwania"
W pierwszym odcinku Maja Rutkowski została przedstawiona w zaledwie kilku krótkich ujęciach — mimo że, jak twierdzi, nagrywała swoją prezentację przez dwie godziny. Uczestniczka nie kryje, że to, co trafiło do emisji, było dla niej szokiem.
Trochę jestem tą zapowiedzią i przedstawieniem mnie zawiedziona, bo nagrywaliśmy to około 2 godziny, a tam są tylko sekundy. Trochę, a nawet nie trochę, bo bardzo mi się nie podobało… (…) Ale rozumiem, to jest program rozrywkowy. (…) Bardzo mi się nie podoba moja prezentacja, bo dużo tam powiedziałam, a trochę zostałam wyśmiana – przyznała.
Maja Rutkowski podkreśla, że winę widzi przede wszystkim w montażu. Jej zdaniem wybrano fragmenty, które stawiają ją w niekorzystnym świetle, zamiast pokazać pełny obraz. Uczestniczka zaznaczyła też, że nagrywała materiał w stanie dużego zmęczenia, co mogło wpłynąć na jej przejęzyczenia — a właśnie te, jak twierdzi, produkcja postanowiła wyeksponować.
Nie gniewam się, ale powiem, że jestem rozczarowana i zażenowana. (...) Jest mi przykro po prostu… Myślę, że to jest nie fair – podsumowała, nie wykluczając, że być może wyciągnie konsekwencje.
ZOBACZ TAKŻE: Sofi Sivokha pokazała brzuch na konferencji "Królowej przetrwania". ALEŻ stylizacja [ZDJĘCIA]
Maja tłumaczy porównanie męża do papieża
Jednym z fragmentów, które odbiły się szerokim echem, była wypowiedź Mai o popularności jej męża, Krzysztofa Rutkowskiego. W programie padło zdanie:
Od ponad 30 lat jest pierwszy rozpoznawany papież, prezydent i Krzysztof Rutkowski. Więc ta popularność jest naprawdę duża.
Gwiazda twierdzi jednak, że nie powiedziała tego przypadkowo ani "z głowy". Jak podkreśliła, ma ku temu konkretne podstawy. Jakie? Aby się dowiedzieć, obejrzyjcie wideo!