W TV Republika narastają zgrzyty. Między Holecką a Rachoniem dochodzi do spięć. "Wszyscy to widzą"
Atmosfera w Telewizji Republika nie należy do przyjemnych. W samym centrum napięć stoją Danuta Holecka i Michał Rachoń, których relacje, według świadków, dawno przestały być serdeczne. Na co dzień mają dominować uniki, chłód i drobne sygnały niechęci. — Unikają się na korytarzach, a jeśli już muszą się minąć, to raczej bez zbędnych uprzejmości — wyznał w rozmowie z mediami jeden z pracowników stacji.
W TV Republika od miesięcy buzuje jak w kotle. Stacja mierzy się z problemami finansowymi, dziennikarze zgłaszali opóźnienia w wypłatach, a ostatnio z ramówki zniknął program "Republika Wstajemy", po czym z kanałem pożegnała się Anna Popek. Teraz pracownik stacji zdradza Plejadzie, że to jedynie wierzchołek góry lodowej.
ZOBACZ TAKŻE: Anna Popek znalazła nową posadę po rozstaniu z Republiką
Sidney Polak o osobistych relacjach z Muńkiem. "Pamiętam, jak Muniek poszedł do Republiki, nie miałem oporu, żeby go..."
Danuta Holecka i Michał Rachoń nie pałają do siebie sympatią
Jak wynika z relacji pracownika TV Republika, Danuta Holecka i Michał Rachoń, choć pojawili się w stacji w podobnym czasie i od początku mieli silną pozycję, od pierwszych dni mieli mijać się bez większej sympatii. Z czasem dystans miał się tylko pogłębiać.
Chemii między nimi nigdy nie było — mówi informator wspomnianego portalu.
Napięcie między dziennikarzami jest wyczuwalne nie tylko na korytarzach, ale i na antenie. Współpracownicy mają zauważać, że w ich wypowiedziach pojawiają się subtelne przytyki, lecz nigdy wprost.
Unikają się na korytarzach, a jeśli już muszą się minąć, to raczej bez zbędnych uprzejmości. (...) Często też w ich wypowiedziach pojawiają się subtelne przytyki. Oczywiście nigdy wprost, nigdy po nazwisku, ale osoby, które znają realia stacji, nie mają wątpliwości, do kogo są kierowane. To jest taka zimna wojna. Nikt tego oficjalnie nie powie, ale wszyscy to widzą — dowiadujemy się.
Michał Rachoń przejmuje wpływy w redakcji Republiki
W tle konfliktu ma pojawiać się także kwestia tego, kto realnie rozdaje karty w stacji. Pozycja Michała Rachonia w ostatnich miesiącach wyraźnie urosła, a jego wpływ na codzienne funkcjonowanie redakcji jest dziś znacznie większy niż wcześniej.
Rachoń jest dziś jedną z najbardziej wpływowych osób w stacji. Wiele decyzji przechodzi przez niego. Duża część osób się go po prostu boi i nie chce z nim wchodzić w dyskusje. Ale wszyscy wiedzą, że ma obecnie większą władzę niż Sakiewicz — wyjaśnia rozmówca.
A co z Tomaszem Sakiewiczem? Choć wciąż uchodzi za jedną z najważniejszych postaci w TV Republika, jego wkład w codzienne funkcjonowanie jest mniejszy.
Dziś wiele rzeczy jest delegowanych. Jeśli ktoś chce coś załatwić, często słyszy: "Idź z tym do Michała" — dodaje pracownik.
Mimo narastających zgrzutów, stacja nie zamierza rezygnować ani z Danuty Holeckiej, ani z Michała Rachonia. Ich rozpoznawalność i medialna siła są dla TV Republika zbyt cenne, by ktokolwiek rozważał jakiekolwiek rozstania z anteną.
Holecka i Rachoń to są zbyt duże nazwiska, żeby ktoś pozwolił sobie na taki ruch — słyszymy.