Specjalny odcinek "M jak miłość" z okazji 25-lecia serialu wywołał falę komentarzy w sieci głównie ze względu na scenę, w której Barbara Mostowiak (Teresa Lipowska) znajduje list od zmarłego męża, Lucjana (Witold Pyrkosz). Widzowie TVP w tym momencie usłyszeli głos zmarłego przed ośmioma laty aktora, a następnie zobaczyli filmik z nestorami rodu Mostowiaków z czasów, kiedy ci byli młodzi. Twórcy "MjM" stworzyli nagranie dzięki sztucznej inteligencji, co wzburzyło część widzów.
TYLKO U NAS: Gwiazda "Rodzinki.pl" reaguje na KRYTYKĘ nowych odcinków serialu
Witold Pyrkosz został "ożywiony" w specjalnym odcinku "M jak miłość". TVP się tłumaczy i mówi o spadkobiercach aktora
Biuro reklamy i marketingu TVP w rozmowie z redakcją Plejady zapewniło, że uzyskało zgodę spadkobierców Witolda Pyrkosza na pokazanie jego młodego wizerunku. Przedstawiciele stacji przekazali też, że omawianymi scenami z "M jak miłość" chcieli oddać hołd zmarłemu 90-latkowi. W oświadczeniu czytamy:
Uprzejmie informujemy, że właśnie w ten sposób produkcja postanowiła oddać hołd Witoldowi Pyrkoszowi z okazji 25-lecia serialu "M jak miłość". Wykorzystanie młodego wizerunku pana Witolda zostało uzgodnione ze wszystkimi spadkobiercami aktora.
Witold Pyrkosz był dwukrotnie żonaty, doczekał się trójki dzieci.
Co się działo w specjalnym odcinku "M jak miłość"?
Widzowie "M jak miłość" w specjalnym odcinku usłyszeli głos Witolda Pyrkosza, który odczytał list swojego serialowego bohatera do żony. Wiadomość brzmiała:
Kochana Basiu, słów i odwagi mi nie starczy, żeby ci podziękować za te wszystkie wspólne lata, za nasze dzieci, za naszą miłość. Za to, jaką wspaniałą stworzyliśmy rodzinę pełną radości i wsparcia, więc postanowiłem, że napiszę do ciebie list. Kocham cię, Basiu. Twój Lucjan.