Wyrzucił żonę z "The Traitors" i ujawnił ich sekret. Dorota komentuje: "Kawał dobrej roboty"
Dorota postanowiła odnieść się do wyznania Wojciecha w programie "The Traitors. Zdrajcy", który po jej eliminacji ujawnił, że są małżeństwem. Jak się okazuje, taki scenariusz był częścią ich taktyki, a Dorota nie ma wątpliwości, że plan zadziałał. — Strategicznie my tam zrobiliśmy kawał dobrej roboty do tego momentu, kiedy ja byłam w programie — opowiadała.
W "The Traitors" emocje nie opadają nawet na chwilę. Niedawno Wojtek najpierw wyeliminował Dorotę, a chwilę później — przy wspólnym śniadaniu — ujawnił, że… są małżeństwem. Informacja, którą para skrzętnie ukrywała od początku gry, kompletnie zszokowała pozostałych uczestników.
Malwina Wędzikowska o programie "The Traitors. Zdrajcy"
Wojciech ujawnia małżeństwo z Dorotą w programie "The Traitors. Zdrajcy"
W najnowszym odcinku "Zdrajców", uczestnicy dowiedzieli się podczas porannego śniadania, że Dorota - jedna z najbardziej ekspresyjnych zawodniczek - została wyeliminowana przez Zdrajców (w tym przez Wojtka). Wtedy Wojtek zabrał głos i wyjawił coś, czego prawie nikt się nie spodziewał:
Ja jeszcze tylko też coś powiem. Kochanie moje, niedługo się widzimy w domu.
Jeden z uczestników natychmiast zapytał:
Jesteście małżeństwem?
Wojtek tylko pokiwał głową. Reakcje były natychmiastowe i pełne niedowierzania. Maks skomentował:
Był to kolejny z wielkich sekretów Wojtka. Pierwszym było to, że wcale nie pracuje w ochronie VIP-ów, tylko pracuje w policji. Teraz Dorota jest jego żoną.
Darek dodał:
Jedna rodzina w tej grze, już wiemy, że była. Natomiast to, że jeszcze jedna była, to już jest naprawdę dużo.
Maciej nie krył zaskoczenia:
Zajęło mi to kilka sekund, żeby zajarzyć, o czym on mówi. Lekko zdziwiony jestem. Albo raczej zszokowany.
Dorota tłumaczy wyznanie męża w "The Traitors. Zdrajcy"
Po emisji odcinka w "The Traitors. Arena" Dorota odniosła się do zachowania Wojtka i reakcji grupy. Czy mieli ustalone, że prawda wyjdzie na jaw dopiero wtedy, gdy jedno z nich odpadnie? Dorota przyznała:
Szczerze powiedziawszy, ja już nie pamiętam, ale mogło tak być, że jeżeli ja zostanę wyeliminowana, to dopiero niech wtedy Wojtek zdradzi ten nasz sekret.
A co, gdyby to Wojtek odpadł pierwszy? Tego Dorota nie potrafiła jednoznacznie ocenić. Zapytana jednak o to, czy wyznanie było potrzebne, odpowiedziała bez wahania:
Tak, było. No przecież ja zapewniłam Wojtkowi teraz taką ścieżkę tego, że ja miałam rację, że on jest lojalny, że przecież nie zamordowałby własnej żony w nocy. To było perfekcyjne zagranie.
Dorota podkreśliła też, że ich strategia była przemyślana, i że jest dumna z efektu końcowego.
Strategicznie my tam zrobiliśmy kawał dobrej roboty do tego momentu, kiedy ja byłam w programie. Utorowałam ścieżkę swoim zachowaniem Wojtkowi, żeby broń Boże nikt nas nigdy nie posądził o to, że my się w ogóle znamy, że jesteśmy blisko. Ja sobie pograłam "crazy", natomiast Wojtek — ostoja spokoju. I kto by przypuścił, że takie osoby są małżeństwem? No nikt.
Czy była zdziwiona, że nikt nie odkrył ich relacji? Ani trochę.
Nie, absolutnie, bo znam swoje możliwości. Tego, jak siebie pokazać, jaką postać z siebie zbudować, żeby nikt nie odkrył tak naprawdę też, jaka ja jestem — usłyszeliśmy.