Bartek Jędrzejak pokazał swoją WPADKĘ przed kamerami. "Uratował nas koniec programu"
Dziś Bartek Jędrzejak jest uznanym i doświadczonym prezenterem. W przeszłości nie uniknął jednak poważnej wpadki. Pokazał, jak za czasów pracy w Telewizji Polskiej nie wytrzymał przed kamerami i wybuchnął śmiechem. Przyznał, że przed totalną klapą uratował go koniec programu. Zdradził także, co tak go rozbawiło.
Bartek Jędrzejak to jeden z najpopularniejszych obecnie prezenterów pogody. Doskonale odnalazł się w "Dzień Dobry TVN" i jest uwielbiany przez szerokie grono widzów. Z telewizją związany jest od kilku dekad, już 20 lat temu mogliśmy oglądać go w TVP. To właśnie tam miała miejsce wpadka, którą zaliczył przed kamerami. Przypomniał ją na swoim profilu na Instagramie.
Bartek Jędrzejak pokazał nagranie sprzed 20 lat. Zaliczył wpadkę przed kamerami
Bartek Jędrzejak pokazał nagranie sprzed 20 lat i przyznał, że w programie na żywo nie mógł powstrzymać śmiechu. - Atak śmiechu podczas serwisu na żywo. Proponuję podkręcić dźwięk ! Słychać słabo, bo to głębokie archiwum. Jakieś 20 lat temu. Nie byłem w stanie opanować śmiechu. Myślałem o najgorszych rzeczach i nic. Koleżanka, z którą w TVP prowadziłem wtedy serwis leżała ze śmiechu na stole prezenterskim. Cała rozmazana. Uratował nas koniec programu.
Jędrzejak zdradził, że operator nie pokazał wtedy studia, żeby widzowie nie dostrzegli rozmazanego makijażu rozbawionej koleżanki.
Bartek Jędrzejak wspomina wpadkę przed kamerami. Zdradził powód ataku śmiechu
Bartek Jędrzejak w poście na Instagramie wyjaśnił, dlaczego razem z koleżanką z TVP nie umieli powstrzymać śmiechu nawet w programie na żywo. - Trzy minuty przed rozpoczęciem programu kolega operator zaczął nerwowo chodzić po studiu, czegoś szukając. Na pytanie "Co się stało? Czego szukasz?" odpowiedział: "K….wa zginęło mi 5 złotych i to w drobnych". Niby nic, ale tak nas to rozwaliło, że kiedy poleciała czołówka programu, oddychaliśmy głęboko i marzyliśmy o napisach końcowych. Ja w ostatnich sekundach nie dałem rady - podsumował.
Jak widać, przed dziennikarzem mogą stanąć przeszkody, które bardzo ciężko przewidzieć.