Caroline Derpienski odpaliła się. Mocne słowa do Andziaks: "Robienie pieniędzy na noworodkach"
Caroline Derpienski ostro się wkurzyła. Zarzuciła zarówno Andziaks i Luce, jak i innym gwiazdom internetu, takim jak Lil Masti, że traktują dzieci jak źródło treści i dochodu, zamiast szanować ich prywatność. "Ludzie! Hajs na wizerunku dzieci? To nie jest w porządku" - pisała.
7 stycznia Andziaks powitała na świecie swoje drugie dziecko, czym natychmiast podzieliła się z fanami, publikując pierwsze kadry ze szpitala z nowo narodzonym maluszkiem. Pod postem błyskawicznie posypały się gratulacje od obserwatorów. Do życzeń dołączył także szpital, który oficjalnie pogratulował jej porodu, potwierdzając radosną nowinę. Cała ta celebracja nie wszystkim jednak przypadła do gustu — Caroline Derpienski dała do zrozumienia, że ma wobec Andziaks sporo zastrzeżeń, a otoczka wokół porodu zdecydowanie jej się nie podoba.
Luka o imieniu dla synka, relacji z mamą i samopoczuciu Andziaks. "Ja miałem tylko mamę"
Caroline Derpienski dosadnie o sharentingu
Caroline Derpienski w mocnych słowach skrytykowała praktyki związane z tzw. sharentingiem — czyli publikowaniem treści o dzieciach w mediach społecznościowych. Zarzuciła influencerom, że traktują dzieci jak źródło dochodu, a ich wizerunek — jako narzędzie do pomnażania majątku.
Jak wy możecie gratulować Andziaks sharentingu i nowego niewinnego źródła dochodu, aby pomnażać majątek? Rozumiem różne chwyty marketingowe, różne kontrowersje, ale robienie pieniędzy na noworodkach i ogólnie dzieciach? (...) Ludzie! Hajs na wizerunku dzieci? To nie jest w porządku. Vlogi na YouTube z porodu, pierwsza kupka... Świat zwariował - pisała na Instagramie.
Caroline Derpienski krytykuje influencerów za cyfrowe wychowywanie dzieci
W kolejnych relacjach Caroline Derpienski podkreślała, że dziecko nie jest treścią i ma prawo do własnej historii bez cyfrowego śladu budowanego od pierwszego dnia życia:
To, co dziś jest "słodkie", jutro może być źródłem wstydu, hejtu albo realnego zagrożenia. Dziecko nie jest treścią. Ma prawo do prywatności, bezpieczeństwa i własnej historii bez cyfrowego śladu budowanego od pierwszego dnia życia.
"XXI wiek zmienił dzieci w… produkt. Nie istotę ludzką, a content i źródło zysku. A kto to ogląda? Wy. Im więcej zdjęć, filmów, lajków i followersów — tym większy dochód. Dziecko przestało być dzieckiem, stało się marką" — dodała.
ZOBACZ TAKŻE: Lil Masti pokazała film z własnego PORODU: "Doszło do 9 cm rozwarcia". Nie szczędziła intymnych detali
Caroline Derpienski krytykuje męża Andziaks
Na koniec gwiazda "Dam i wieśniaczek" wprost zwróciła się do Luki, zarzucając mu, że traktuje dziecko jak element internetowego contentu:
Prawdziwe pytanie: czy Twoje dziecko kiedykolwiek będzie miało szansę być po prostu sobą? Czy będziesz do 18. r.ż. podtykać Luce kamerę pod nos, tłumacząc, że to dla jego dobra i dzięki temu dostanie nowego iPhone’a? WSTYD.
ZOBACZ TAKŻE: Andziaks i Luka opływają w LUKSUSY. Ogromna willa z basenem robi piorunujące wrażenie [ZDJĘCIA]