"Królowa przetrwania". Natalisa z bolesnym wyznaniem. "Zaczęłam się OKALECZAĆ"
Natalia "Natalisa" Sadowska wyznała przed kamerami, że latami się samookaleczała. Raperka wyjaśniła, że miała trudną sytuację w domu, która mocno wpłynęła na jej stan psychiczny. – Chciałam zwrócić na siebie uwagę. To było wołanie o pomoc – powiedziała w "Królowej przetrwania 3".
Natalia "Natalisa" Sadowska na planie trzeciej edycji "Królowej przetrwania" ujawniła widzom TVN dramatyczną historię ze swojego życia. Sprowokowała ją do tego Maja Rutkowski, która w obecności pozostałych członkiń ich drużyny zapytała ją o jej tatuaże. Celebrytka wówczas ujawniła, że tuszem zakrywa blizny po tym, że od czwartej klasy szkoły podstawowej się okaleczała.
Małgorzata Rozenek-Majdan obiecuje jeszcze więcej dram w "Królowych Przetrwania". "Zaczęło się mocno, a będzie jeszcze mocniej"
Natalisa wyznała, że się okaleczała. "Chciałam zwrócić na siebie uwagę"
Natalisa zapewniła Maję Rutkowski i resztę celebrytek, że "teraz nie ma takich problemów". Wyjaśniając, dlaczego się okaleczała, powiedziała:
Chciałam zwrócić na siebie uwagę, bo moja rodzina była bardzo skłócona i tego nie wytrzymywałam. Jeszcze czułam się niesprawiedliwie, bo np. dostałam złą ocenę i jeszcze zostałam skrzyczana, gdzie ogólnie dobrze się uczyłam. Codziennie też słuchałam kłótni i ktoś miał do mnie problem. Byłam strasznie zmęczona i zaczęłam się okaleczać: czy to cyrklem, czy żyletkami. Później miałam tak, że błahy powód powodował u mnie, że chciałam to robić.
ZOBACZ TEŻ: Karolina Pajączkowska ZALAŁA SIĘ łzami w "Królowej przetrwania". "Już nie wiem, kim jestem"
Natalisa wskazała też, że dopiero dwa lata temu przestała się okaleczać. Dodała, że drugi epizod z cięciem się doświadczyła w okresie studiów, kiedy to zerwała ze swoim chłopakiem. Dopiero wtedy udała się do lekarza, który zdiagnozował u niej depresję. Wyjaśniła:
Nie umiałam odnaleźć siebie. Czułam się jak zwierzę wypuszczone z ZOO do normalnego świata, w którym musi samo znaleźć sobie pożywienie i samo o siebie zadbać. Nie wiedziałam, jak to zrobić sama.
Natalisa przyznała się w "Królowej przetrwania", że miała myśli samobójcze, ale nie miała odwagi, by je zrealizować. Kończąc wątek, podsumowała:
Chyba nigdy tak naprawdę nie chciałam czegoś sobie zrobić. Wydaje mi się, że to było takie wołanie o pomoc i chęć atencji, ale nie na zasadzie: "Zobaczcie, ale jestem super", tylko: "Hej, proszę, zobacz, że coś mi się dzieje".
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i potrzebujesz pomocy psychologicznej, zadzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01.