"T jak tragedia". Widzowie oburzeni decyzją scenarzystów "M jak miłość"
Scenarzyści "M jak miłość" uśmiercili Frankę (Dominika Kachlik), co wkurzyło widzów, którzy są już zmęczeni dramatami serwowanymi im przez scenarzystów. – W tym serialu nie ma w ogóle miłości, same nieszczęścia – to tylko jeden z wielu komentarzy, które możemy przeczytać na Facebooku.
Widzowie "M jak miłość" już od kilku tygodni są świadomi, że Franka (Dominika Kachlik) umrze niedługo po tym, jak której lekarze zdiagnozują u niej tętniaka. Scenarzyści uśmiercili żonę Pawła (Rafał Mroczek), a jej śmierć nastąpi w 1907. odcinku serialu, którego emisja zaplanowana jest na 3 lutego 2026 roku. Wątek choroby Franki już pojawia się w serialu, co wyraźnie męczy fanów telenoweli.
Zapytaliśmy Barbarę Kurdej-Szatan o możliwy powrót do "M jak miłość"
Franka umrze w "M jak miłość". Widzowie oburzeni pomysłem scenarzystów
Widzowie TVP nie kryją oburzenia tym, co obecnie dzieje się w "M jak miłość". W komentarzach pod jednym z poruszających fragmentów serialu, którzy twórcy udostępnili na Facebooku, nie brakuje krytyki scenarzystów. Internauci czują, że bohaterom ciągle serwowane są różne tragedie, co jest już męczące.
"Uśmiercenie Franki to najgłupszy pomysł. To jest już jakaś forma znęcania się nad widzem (...) i ja, jako oglądający, mam serdecznie tego dość. W koło to samo, taki świetny happy end był: dziecko, budowa domu, można było z tego czerpać mnóstwo epizodów, to nie!", "Aż nie chce mi się oglądać", "Tyle jest problemów chorób i nieszczęścia w życiu codziennym, to chociaż w serialu dali byście trochę radości, a nie horror za horrorem", "Po co ten wątek trudny? Nie lepiej zastąpić aktorkę? »M jak masakra«", "W tym serialu nie ma w ogóle miłości, same nieszczęścia", "Apel do scenarzysty wszystkich oglądających o bardziej pozytywny scenariusz. W końcu tytuł serialu zobowiązuje", "To już nie jest »M jak miłość«, to jest »T jak tragedia«. Więcej dramatu niż miłości, a szkoda" – piszą internauci.
ZOBACZ TEŻ: Filip Gurłacz nagle stracił pracę przy "M jak miłość". "Ktoś doniósł, że zdradziłem serial"